| RS Rods IM6 10' 5/8oz |
|
|
| Wędziska | |||
| Wpisany przez Przemek Szymański | |||
| wtorek, 30 marca 2010 00:00 | |||
|
Miły akcent
Parametry Wędki
Podstawowe parametry kija
Materiał
Przy produkcji tej wędki użyte zostało włókno węglowe IM6. Dla przypomnienia są to terminy podane przez przedsiębiorstwa do klasyfikacji sztywności materiałów użytych do produkcji wędek. Blanki wykonane z IM6 są „mniej sztywne” niż blanki wykonane w włókien IM7 lub IM8. Oznacza to, że nieprawidłowości w małych powierzchniach blanku (zadrapania, pęknięcia, skaleczenia) mają większy wpływ na wytrzymałość materiału. Zasadniczo blanki, które są bardzo sztywne można złamać łatwiej niż blank, który jest mniej sztywny. Sztywność ( zawartość modułów w węglu ) ma decydujące znaczenie przy przekazywaniu drgań. Ekipa RS Rods przystępując do zadania budowy wędki poinformowała mnie o użytym materiale. Nie jestem znawcą rodbuildingu, ale podstawy znam, bo nie jeden raz już bawiłem się przezbrajając moje stare wędki. W sumie miąłem obawy, czy owe IM6 zda egzamin na moich wodach i czy sprosta powierzonym zadaniom. Mniejsza zawartość modułów w IM6 czasami może sprawić , że kij nie będzie tak czuły jak tego sobie życzymy. Jednak nie zawiodłem się ani trochę. Dlaczego?? Rodbuilderzy znając fach wiedzieli czego oczekuję i ucięli szczytową część blanku. Wkleili dużo delikatniejszą węglową wklejkę uzyskując w ten sposób szybką akcję kija.
Na zdjęciach powyżej widoczna jest doskonale szybka akcja wędki, a także idealnie dopasowana długość rękojeści
Widok na akcję wędki od „frontu”
Tak powstał zupełnie nowy blank o całkowicie innych niż pierwotne parametrach. Blank stał się bardziej czuły. Jednakże istniało kolejne nie bezpieczeństwo…
Uzbrojenie Czuły kij można bardzo szybko zepsuć poprzez zastosowanie nie odpowiednich i zbyt ciężki przelotek. Do uzbrojenia tej wędki użyto zamienników alkonitów na ramce Y. Pierścienie to Alu-oxyd w wersji matchowej , czyli są to przelotki wysokie i bardzo lekkie.
Widok od strony szczytowej wędki
Widok od strony dolnika
Kij uzbrojono w 11 lekkich matchowych przelotek
Kij uzbrojono w 11 matchowych przelotek. W części dolnej wędki znajdują się dwa pierścienie. Do „wrappingu” użyto nici CMW Bindergan. Nie forsowałem pracowni w przypadku użytych komponentów. Miało być możliwie najtaniej i najbardziej funkcjonalnie. Interesował mnie tylko efekt końcowy i poprawne testy przy zgoła wiadomych materiałach.
Rękojeść
Ta część wędki to oryginalna wersja wędzisk RS Rods i rodbuilderzy tak w oryginalny sposób zdobią swe kije. Korek użyty przy wykańczaniu rękojeści to burl, czyli mielony. Wg Rafała rękojeść taka przy normalnym użytkowaniu będzie nie zniszczalna, a co ważne dla estetyki i wyglądu – naturalna.
Widok na wykończenie górnej części rękojeści
Cała rękojeść wędki
Ta wędka w chwili oddania do testów (21.12.2009) była 17-stą wędką wyprodukowaną w pracowni RS Rods od chwili wprowadzenia ewidencji
Foregrip w modnym kształcie
Korek klasy Burl
Nienaganne wykończenie
Widok na dolnik wędki gdzie widoczny jest „kapsel” firmowy pracowni
Wędka wg zamysłów twórców w całej okazałości
Niestety nie mogę powiedzieć, czym kleją, zespalają poszczególne komponenty rękojeści pomysłodawcy pracowni. Jest to wynik ich długoletniej pracy i będzie lepiej jak powiem, że to ich tajemnica. Materiał jest nie zmiennie trwały i śmiem stwierdzić ( jak i sami producenci ), że wytrzymalszy od samej wędki. Prezentowana na zdjęciach powyżej rękojeść wędki jest ergonomiczna w dotyku i jakby dopasowana do dłoni przez co jej nie męczy, a trzymając wędzisko mamy pewność siebie.
Sygnatura pracowni
Testy
Na to czekałem od samego początku. Testy wykonywałem na moich Angielskich kleniowych łowiskach, które zasadniczo nie różnią się od Polskich wód. Poza jedną, ale to jedną rzeczą – tutejsze wody są dużo rybniejsze! A żyjące w nich duże klenie na pewno liczniejsze.To doskonałe wręcz warunki do testów przynęt i samego sprzętu. Ta wędka była zrobiona pod woblery do 5 cm i imitacje owadów 20-45 mm. Na takie przynęty najczęściej tutaj łowię. W zasadzie testy rozłożyłem sobie na kilka miesięcy. Nie śpiesząc się mając dużo czasu poznawałem kij, poznawałem jego czułość i właściwości jakie mogę wykorzystać posiadając wędkę na takim właśnie blanku. Szybko okazało się, że ten kij to jakby stworzony do plecionki. Czy to na łowiskach rzecznych, czy w wodzie stojącej ( kanały ) plecionka podwaja uczucie brania klenia, a także pracę przynęty. Przy dziesięciostopowej długości kija ciężko przy użyciu monofilu współpracować właściwie z taką konstrukcją. Szczerze mówiąc nie byłem zadowolony z zastosowania żyłki do tej wędki. Nie czułem drgań małych woblerów, które pomaga w rozpoznawaniu przydennej partii wody. Zmiana na plecionkę diametralnie polepszyło doznanie, a branie samego dużego klenia jest dobrze wyczuwalne na całym przedramieniu. Akcja kija właściwie sprzyja mojej technice połowu tej ryby. Lubię kluskowate wolne kije, a często sięgam po szybkie kije. Takimi wędkami doskonale łowi się na owady i śmiem stwierdzić, że to podstawa połowu na takie imitacje.
Jeden z kilku pięknych kleni złowionych na tą wędkę od czasu rozpoczęcia testów
Lubię łowić klenie na niesione z nurtem owady. Muszę mieć w tym czasie ze sobą długą wędkę o szybkiej akcji. Przynętę wrzucam kilka metrów powyżej domniemanego stanowiska klenia i przy wysoko uniesionym kiju drgam przynętą co kilka sekund. Branie następuję często z zaskoczenia. Potrzebne do tego są polaroidy, gdyż ryba podchodzi od spodu przynęty. Nie bez znaczenia jest w tym przypadku sztywność plecionki i szybka akcja kija. A materiał?? Założenie przypominam było, żeby zrobić kij jak najtaniej z ogólnie dostępnych komponentów. Wędka ta miała jednak spełnić w 100% moje wymagania i założenia. Opisywany kij mile mnie zaskoczył. Sceptycznie nastawiony z początku teraz wiem, że mam świetnie „skrojoną” wędkę pod moje przynęty, pod wody na których łowię i pod siebie, bo to też ważna cecha. Może w przyszłości skuszę się na SCII SCIII lub G-1000. Testy można powiedział zakończyłem na ostatniej wyprawie. Tropiłem grube klenie na moje owady, a owa wędka była jak sztucer w dłoniach myśliwego. Wytropiłem jednego, któremu jak zawsze darowałem wolność. Było przemiło nad wodą gdzie jest dużo pięknych kleni, a Ja mogę mierzyć się z nimi wędką, która była wyprodukowana tylko w jednym egzemplarzu, która spełnia moje założenia. A sezon praktycznie jeszcze przed mną…
Przemek Szymański
|



Bardzo się ucieszyłem jak zarejestrował się pierwszy rodbuilder na naszym forum. Szybko nawiązałem kontakt z Rafałem Kubickim i zaczęliśmy wspólną rozmowę na temat wędek na klenie.
Temat nie jest prosty. Każdy kto łowi klenie różnej wielkości na kilku łowiskach używając przy tym różnych przynęt, które różnią się nie tylko wielkością , masą, ale także wielkością stawianego oporu podczas ściągania wie, że takie wędkowanie to kilka wędek. Poważne potraktowanie tego tematu to jak zainteresowanie się tematyką spinningu w innym wymiarze. Początkującemu wystarczy jeden kij, ale po kilkunastu latach wyłoży sobie nimi całą ścianę, ale też kilka usunie z kolekcji, bo po wielu latach czar pierwszych kleni i płowych doświadczeń mija. I właśnie w taki sposób rozmawiałem i cały czas rozmawiam z Rafałem. Dyskutujemy na temat wędek, blankach i sposobie ich uzbrajania. Tak zrodził się po części ten kij. Rafał z Sebastianem prezentują tutaj wizję RS Rods, jeśli chodzi o kije kleniowe średniej mocy przeznaczone do woblerów do 5 cm., a także imitacje owadów 20-45 mm.

























