| Wędkarski Czarny Pijar |
|
|
| W Obronie Własnej | |||
| Wpisany przez Przemek Szymański | |||
| środa, 01 czerwca 2011 22:13 | |||
|
Propaganda inaczej na forach. Reklama w prasie, portalach internetowych przedstawiająca sprzęt wędkarski, wycieczki, usługi jest dobra do póki, dopóty niesie prawdziwe słowo, uczciwe w stopniu zrównoważonym. Wędkarz ma duży wybór by klikać na przeróżne banery reklamowe. Nie chce klikać, to nie będzie. I to jest moim zdaniem uczciwy sposób reklamy. Bez nachalności, bez chamstwa. Bardziej uczciwy… Obserwuję to od dłuższego czasu. Czarny Pijar w innej forumowej formie. Mającej za zadanie przekonać na siłę klienta do bubla, bądź normalnego produktu, który nie odbiega przecież większą jakością od konkurencji. Często osoby stojące za projektem tworzą wiele kont na danym forum tylko po to, by chwalić dany produkt. Wiele fikcyjnych kont, te same pochwały. Chwali się z intensywnością prawie każdego weekendu przeważnie produkty z półki handmade lub woblery, które wchodzą na rynek. Pisze się, że są najlepsze, że to my sprzedajemy jedyne, nie powtarzalne woblery handmade na rynku.
Przedstawione powyżej dwa przykłady to zmienione wpisy. Nie cytowałem z oryginału, ale zmieniona kwestia odpowiada oryginałowi w rozumieniu. Na forach jest też druga grupa, którą opisuje definicja czarnego pijara. Są to, niech nazwę ich wolontariusze, którzy w sposób, nie zawsze darmowy mają za zadanie reklamować swoje połowy na różnych forach z użyciem tylko i wyłącznie tych, a nie innych przynęt. Obserwuje się, że wpisy wykonywane przez te osoby są zawsze prawie identyczne, pisane często powtarzają się, a producent, produkty są nawet pisane pogrubionym tekstem. To cwana reklama, która wchodzi w oko ludziom, którzy przeglądają tematy połowów. Daje to do myślenia ludziom i kusi.
Takich i mniej nonszalanckich wpisów jest mnóstwo na forach. Są bezczelne, bo pisane w osobliwy sposób. Wpadają w oko, bo intrygują i złoszczą. Jeden wpis nie robi różnicy, ale jeśli spotka się w jednym miejscu kilku wolontariuszy to robi się śmiesznie, irytująco, bo jeden wątek naznaczony jest jedną marką. Czy to reklama? Może pewna forma, ale moim zdaniem poniżej pasa, nie uczciwa. Na pewno nonszalancka – „piarowa”… Przemek Szymański *Cytaty zostały zmienione. W rozumowaniu odpowiadają oryginałom. ** Osobiście nie pracuję w biznesie wędkarskim. Redaguję hobbystycznie naklenie.pl. Pracuję w sektorze prywatnym. Jestem tzw. konsumentem produktów wędkarskich. Skomentuj ten artykuł w temacie na naszym Forum.
|



Jeszcze nie tak dawno miałem dość przeglądania tematów technicznych na forach, a to dlatego, bo młodociani znawcy prześcigali się nad biurkiem w wymyślaniu, a bardziej w przepisywaniu czyichś poglądów,(...)
sposobów na skuteczną technikę połowu. Padło wtedy określenie: Wędkarz Internetowy. Moim zdaniem trafne i przykre, ale prawdziwe. Teraz mam dość internetu, bo przegina się jeszcze bardziej. Pieniądze. Tak, to one rządzą światem. Rządzą sportem, polityką, czyli tam gdzie są wpływy, władza, gdzie pieniądz rodzi większy pieniądz. Pieniądze są też w pasjach ludzi. Zarabia się potężne sumy na myślistwie, wędkarstwie, motoryzacji. Wszystko by było w porządku, byle by, nie przekraczało się granicy ludzkiej przyzwoitości i nie wchodziło w brudnych buciorach na salony, bądź do czyjegoś domu.




