Start Technika połowu Wobler o Smaku Kiełbia

Główne menu

Relacje

Sprzęt

Portal

Materiały Filmowe

Reklama
Wobler o Smaku Kiełbia Drukuj Email
Technika Połowu
Wpisany przez Remigiusz Kopiej   
piątek, 01 lipca 2011 17:15

Wyobraźcie sobie dno rzeki pokryte niewielkimi kamieniami, czy kępami roślin. Pomyślcie o rybach, które ukryte za najdrobniejszymi przeszkodami, tylko czekają na najmniejszy choćby kąsek spływający bezradnie z nurtem. Ostre promienie słońca budują klimat rybiej sielanki i wypoczynku przed szczytem wieczornego i nocnego żerowania. Zimna, dotleniona woda, pozwala na popołudniowy odpoczynek. Cisza i podwodny spokój kamiennego napływu. Nagle gdzieś spomiędzy kamieni wypływa niewielka, szara rybka, która w charakterystyczny sposób, zmagając się z napierającym nurtem, stara się ukryć w gąszczu podwodnej trawy. Kiełbik nie wydaje się być pewny tego co robi. Jego ruchy zdradzają strach. W tej właśnie chwili, nie dalej jak metr za nim, ustawił się kiełbiowy prześladowca. Gruby, nurtowy kleń-kaban.

 

Kiedyś zastanawiałem się na temat woblerowych wariacji, które z powodzeniem można stosować na kleniach. Wszyscy wiemy jak skuteczne są żuki i inne robale. Wiemy jak kochane przez klenie są pękate baryłki. To klasyk, ale kto na klenia wybiera się z pstrągowym woblerkiem? Czym tak naprawdę jest woblerek pstrągowy...? Jak musi wyglądać, aby był też killerem na klenia?

 

Temat powstał wiele lat temu, kiedy wspólnie z moim kolegą staraliśmy się łowić w niewielkiej, nizinnej rzece. Po tysięcznym chyba rzucie i kolejnym kleniu wyholowanym w palącym słońcu, zasiedliśmy z kompanem na pniu i popijając chłodny napój, zaczęliśmy snuć kleniową dyskusję. Sedno dotyczyło oczywiście największej magii naszego polowania... Chodziło o woblerka. Wymienialiśmy sobie nawzajem najskuteczniejsze naszym zdanie modele przynęt. Przechodziły nam przez głowę klasyczne kształty uklejek, płoteczek, bączków. Nie mogliśmy ominąć woblerowego robactwa. Jednak jakoś najwięcej mówiliśmy o kiełbiku. A bo on mały i migotliwy, a bo ma naturalny kolor, bo się trzyma dna w mocnym nurcie. Wobler o smaku kiełbia okazał się w naszych rozważaniach najmocniejszy.

 

Coś w tym musi być

Czas mojej kleniowej choroby minął kilka ładnych lat temu. Jednak sentyment do najpiękniejszego brania na świecie pozostał. Urok polowania na ryby, które mogłem obserwować na płytkich przelewach, do dziś zapisany jest w głowie i potrzeba tylko chwili, by zadrżała mi ręka i powstała jedna myśl... Czas na klenie! Ta właśnie chwila była kluczowa dla woblerowych rozważań. Spontaniczne podjęcie decyzji o łowach zadecydowały, że niemal odruchowo zabrałem ze sobą pudełko z przynętami, jakie zawsze zabieram ze sobą na pstrągi. Większość drewnianych woblerków w naturalnych kolorach. Wszystkie drobno pracujące i migotliwe. Te najlepsze z tendencją do odskoków i odjazdów. Żaden z woblerów nie był krótszy niż 5 cm., a zdecydowana większość była siedmiocentymetrowa.

 

Większość z nas, w tak nieco zagmatwanej sytuacji, zaczęłoby szukać przyczyn porażki. Sami do siebie gadalibyśmy, że mamy złe przynęty, że zbyt duże i jakieś takie inne niż kleń lubi. Tego dnia było inaczej. Ogromna wiara we wszystkie pstrągowe rybki zdecydowała, że byłem niemal pewien sytuacji, kiedy pierwszy kleń walnie z impetem w drżący tuż nad dnem wobler. Nie upłynęło wiele chwil, gdy myśl i przeczucie zamieniły się w fakt. Ryby, które zgromadziły się tuż przed kamienistą rafą, nie potrafiły oprzeć się woblerowi spływającemu w poprzek nurtu. Miały słabość do niewielkiego kiełbika, który delikatnie migocząc przeskakiwał od kamienia do kamienia. Tego rodzaju warunki zawsze zmuszają mnie do eksperymentowania z przynętami. Sytuacja, gdy niemal z pewnością możemy stwierdzić, że za kilka chwil wyciągniemy kolejną rybę podpowiada nam: „...a może na inny będą brały większe”?

Na napływ lądowały różne woblerki. Zielonkawe strzeble, migotliwe pstrążki, ślizy, cierniki i pewnie jeszcze kilka pstrągowych pewniaków. Prawda była taka, mocno uogólniając temat, że brania były na wszystko, jednak kiełb robił różnicę. I to nie tylko jeden model przynęty. Najbardziej odpowiedni był sześciocentymetrowy i siedmiocentymetrowy. Ważna była dobra pstrągowa akcja i kolor perłowo-szarego kiełbia. Na taką przynętę ryby brały częściej i znacznie większe. Atak zwykle był bardzo agresywny, a przynęta niemal połknięta przez drapieżnika.

 

Prawdziwy smak kiełbia

To nie był odosobniony przypadek, kiedy przynęty przygotowane specjalnie na pstrąga, wyjątkowo mocno kusiły klenia. Obserwacje niezwykle skutecznych egzemplarzy zbudowały szkic czy rodzaj charakteru pracy wobera o kiełbikowym smaku, w którym gustują pstrągi, a którego kochają klenie. Cech było kilka, ale do najważniejszych należała bardzo określona praca. Chodziło o wyjątkowo drobną, migotliwą akcję. Te najlepsze przynęty niemal nie wprawiały w ruch kotwic, a tor prowadzenia przynęty wyznaczała mocno rozciągnięta „eska”. Poszczególne modele miały też tendencję do tzw. kopniaka. Najprościej mówiąc, wszystkie przynęty wydawały być się dziwne.

 

Prowadzenie woblerka o kiełbiowych walorach jest identyczne z tym, jakie znają i stosują pstrągarze, łowiący w większych rzekach. Chodzi o maksymalne wykorzystanie potencjału przynęty tak, aby wobek najdłużej pracował tuż nad dnem. Ważne jest, aby przynęta zatrzymywała się w niewielkich wstecznych prądach. Kluczem do sukcesu jest umiejętne sprowadzanie przynęty po tzw. łuku, czyli tak, aby imitacja kiełbia przerywała swoją naturalną pracę wykładaniem się pod naporem silnego nurtu w środku rzeki. Dokładnie tak, jak to robi żywa ryba. Cechy przynęty, o których opowiadałem wcześniej, mają wówczas ogromne znaczenie. Tu istotny jest kopniak, który przerywa hipnotyzując klenia lusterkowaniem. Piekielnie ważne są odjazdy podczas równego prowadzenia, które zmuszają drapieżnika do wnikliwej obserwacji i pełnej kontroli uciekającej rybki. Hmmm... Tak właśnie wyglądają woblery pstrągowe. Te najlepsze woblery.

No i samo malowanie. Ważne są najdrobniejsze szczegóły, które w wyjątkowy sposób decydują o skuteczności woblera. Mówiąc krótko perłowy bok i szare ciapki nie podpowiedzą kleniowi, że nasz wobler imituje kiełbia. Chodzi o bardzo staranne dobranie barwy, której składowymi częściami jest oliwka, złoto, brokatowy pył. Kolory muszą być połączone płynnymi przejściami, bez zbytniego kontrastu. Istotne jest malowanie grzbietu przynęty, który nie może być jednolicie czarny.

 

Tak opisany wobler będzie skuteczny na wiele ryb. Opisane szczegóły mają wyjątkowe znaczenie dla pstrągów i wędkarzy nad życie kochających czerwone kropki. Zapewniam Was, że klenie pokochają pstrągowego kiełbika dokładnie tak samo jak lorbasy.

I na koniec cytat Pana Sławka Szuszkiewicza.: ”... śmiało można powiedzieć, że dobry wobler pstrągowy jest bardzo dobry na klenia. Idąc dalej bardzo dobry wobler pstrągowy jest na klenia wyjątkowo skuteczny, a doskonały wobler pstrągowy, to istne zabójstwo dla wszystkich innych ryb.”


Specjalnie dla naklenie.pl

Remigiusz Kopiej
Corona Fishing

Skomentuj ten artykuł na naszym Forum.

 
Lure Factory 2012...
Reklama

Społeczność

Rejestracja
Forum
Facebook

Działy tematyczne portalu

Filmy
Poradnik
Publicystyka
Relacje
Sprzęt
Warsztaty

Aktualnie on-Line

Naszą witrynę przegląda teraz 37 gości i 5 użytkownik 
  • mirek
  • Lechu
  • Majki
  • bobesku
  • Dominik Kubisz

Redakcja - Przemek Szymański, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale
Współpracownicy - Maciej Wieczorek, Piotr Flor, Paweł Brzuskiewicz, Rafał Kubicki, Remigiusz Kopiej, Kamil Rudnik, Dominik Kubisz, Mirek Świerkot, Darek Mrongas, Rafał Przybyła, Robert Szczepański, Sebastian Zdrojewski, Marcin Janaszkiewicz, Radosław Duszyński, Tomasz Cegiełka, Andrzej Walas i Jacek Grzeszczyk
Korekta tekstu - Arkadiusz Kubale (od 16.10.2011)
Moderatorzy forum - Rafał Przybyła, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale, Przemek Szymański i Tomasz Palacz.
"Nakład" - www.naklenie.pl czyta miesięcznie średnio 28 000 osób (dane home.pl na maj 2012).
Copyring@2007-2012 www.naklenie.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Materiały opublikowane w tym serwisie chronione są prawem autorskim.
Wykorzystywanie ich w całości lub w części, bez wiedzy i zgody redakcji, jest zabronione.
Realizacja pomysłu projektu:Websites Watford.
Szablon graficzny: templatka.pl
Portal istnieje od 01 lipca 2007 roku.




naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl