Start Technika połowu Kleń Jesienią

Główne menu

Relacje

Sprzęt

Portal

Materiały Filmowe

Reklama
Kleń Jesienią Drukuj Email
Technika Połowu
Wpisany przez Przemek Szymański   
piątek, 01 października 2010 17:49

Nie jest to łatwy okres dla osoby, która lubi tego białego „drapieżnika”. Kleń diametralnie zmienia się wraz z wrześniowym ochłodzeniem i nadejściem niżowych frontów. Krótszy dzień, dłuższa noc sprawiają, że nie tylko klenie zaczynają jeść. Jest to normalny odruch drapieżcy. On wie, że nie długo nastanie zima i trzeba jeść, by przybrała warstwa ochronna tkanki tłuszczowej. Wędkarz wiedząc o tym, może świadomie polować na klenie. Bez przypadku, pełną „gębą” wchodzić w wędkarską krainę marzeń. Zacznijmy rozważania…

 

 

 

 

Listopad 2009

 

Trochę teorii

Klenie łowię od piętnastu lat, przeważnie cały sezon z małymi przerwami. Przez ten okres uzbierało się multum doświadczeń, przekonań i kleniowych prawideł. Często idąc nad wodę, we wrześniu potrafię przewidzieć, gdzie będzie stał kleń. Wiem to, bo po obłowieniu ciekawej letniej rynny, nie zastając tam kleni, podejrzewam zwrot o 180’.

Jesienny kleń jest rozbiegany. Pełny animuszu, często już nie jest tak płochliwy jak latem, wtedy, kiedy miał pokarmu w bród. Teraz czai się, na nie co głębszej wodzie, gdzie dno jest, nie co miększe, a woda spokojniejsza. Duży kleń powyżej pół metra odskakuje wreszcie od mniejszych kleni i tropi wodę sam lub z osobnikami tej samej wielkości, w grupie po kilka sztuk. Te naprawdę grube to już samotniki, w tym okresie. One chcą jeść, nie mogą pozwolić sobie na konkurencję. Mniejsze klenie z natury są szybsze i każdy kąsek, który spływa z nurtem często staje się ich łupem. Grube klenie egoistycznie podchodzą teraz do konsumpcji. Jedzą dużo i duże rzeczy. Letnie wabiki odstawmy do szafy. Włóżmy coś innego do pudełek…

 

Przynęty

Wybór wabików mamy spory. Stawiam na woblery. Doświadczenie podpowiada mi, że będą najskuteczniejsze. W sumie, wyznaję zasadę, że im mniej w pudełku tym lepiej. Skuteczniej łowi się pięcioma sprawdzonymi woblerami, niż całą paletą zupełnie przypadkowych.

 

 

Rapala Jonited Shad Rap, w rozmiarach 4, 5 cm. Świetny wobler i moja podstawowa przynęta na mętne i trącone wody.

 

Dorado Lake – wolno tonący. Dobry na małe rzeki, tam gdzie nurt wolno ciągnie, a my potrzebujemy dobrych drgań.

 

Jeden z przedstawicieli Rebel CrawFish. Świetna nie tylko wiosenna, ale i jesienna przynęta, na dużego klenia. Wiele wariantów wielkościowych i kolorystycznych sprawia, że możemy z łatwością wybrać tą jedyną.

 

Beee Crank – River2sea. Dobry na małe rzeki, podczas zmętnienia i lekkich opadów.

 

Górale – moja tajna broń na jesień.

Mógłbym jeszcze wymienić kilka pozycji, ale myślę, że nie ma, to sensu w dobie tylu dobrych woblerów. Korespondując z ciekawymi znawcami tematu mam świadomość tego, że wymienione przez mnie przynęty w ich przypadku nie mają prawa bytu. Oni łowią na zupełnie inne wabiki, różniące się nie tylko kolorystyką, ale i akcją. Tak, więc po co tam monografia? Po to, by przekonać Was, że kilka woblerów dobrze dobranych, może i jest w stanie zapewnić Wam sukces.

 

Nad wodą…

Przed rozpoczęciem wędkowania pomyślmy nad taktyką. Obierzmy plan działania. Jesień ma kilka faz. Jest przecież początek jesieni, w miarę ciepły, jest też już zaawansowana jesień z pluchą i mocnym wiatrem. Końcówka jesieni może już sypnąć śniegiem i zmrozić nam ręce. Mimo, że jedna pora roku, ale jaka ona odmienna. Jedno jest pewne. Kleń jest rozbiegany i przemierza całe połacie rzeki by coś upolować. Z natury odpuszczam sobie wielkie rzeki. Nie z lenistwa, bo jak wiadomo na wielkiej rzece im zimniej tym trudniej z marszu coś złowić. Ja po prostu lubię małe rzeki, siurki, kilkunastometrowe nie uregulowane cieki, płynące wśród lasów, łąk, zagajników. Dla mnie, nie uregulowana rzeka ma to do siebie, że jest jeszcze bardziej czytelna niż uregulowana. Może to wywołać śmiech, bo tyle się pisze o opaskach, ostrogach, przelewach. Przypominam, że to już jesień i te wszystkie opracowania w większości przypadków tracą sens. Mała nie uregulowana rzeka ma wiele plusów. Jesienią rzadko zmienia się położenie rynien, nasypów, zastoisk. Jeśli rok mamy pomyślny już w domu, możemy przewidzieć gdzie będzie czaił się kleń – duży kleń.

A duży kleń, jesienią kocha „muł” i stojącą wodę! Możecie mi nie dowierzać, ale od kilku lat łowię klenie w prozaicznie szczupakowych cofkach, spowolnieniach, czasami na kawałku wody osłoniętej od nurtu. Tam często jest pół metra wody, a one są wręcz przyklejone do dna i czekają wpatrzone w płynąca wodę.

 

 

Takie zachowanie wymusza nasze ciche podejście. Często zachowuję się jeszcze ciszej niż w letnim sezonie. Latem, nurtowe klenie mają jeden problem. Nurt. Nasze czasem hałaśliwe zachowanie, skutecznie tłumione jest przez hałas nurtu, spływający piasek, małe kamienie. W jesiennym przypadku nikt naszego przeciwnika nie rozprasza. Jeden błąd i łowisko nam pustoszeje. Często objawia się to lekką falą, lub odkosem gdzie mogła stać ryba. Czasami nic na to nie poradzimy. Musimy wiecznie trenować nad techniką. Dlatego jesienią często idę pod prąd rzeki i staram się podejść rybę od ogona, bo taki, czy siak, kleń zawsze kieruję głowę w stronę nurtu. Długość kija dobieram do terenu nad wodą, ale zawsze próbuję wziąć dłuższy kij, bo ma on większe zastosowanie podczas obławiania pod topień i podczas forsownego holu dużej ryby.

 

 

Podczas jesiennego podchodzenia kleni, nie należy zapominać o jednej ważnej rzeczy. Nasze łowisko, często będzie puste. Przyczyna może być prozaiczna. Obławianą miejscówkę odwiedzi szczupak. Dlatego przestrzegam, przed łowieniem bez przyponu. W dobrej rzece, częściej można będzie zaobserwować brania małych szczupaków, niż dużych kleni. Mając w sercu dobro łowionych i wypuszczanych ryb, warto przestrzegać, jedną z zasad etyki złów i wypuść.

 

Przemek Szymański

 
Lure Factory 2012...
Reklama

Społeczność

Rejestracja
Forum
Facebook

Działy tematyczne portalu

Filmy
Poradnik
Publicystyka
Relacje
Sprzęt
Warsztaty

Aktualnie on-Line

Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości i 7 użytkownik 
  • mirek
  • nito82
  • Lechu
  • Majki
  • suhhar
  • bobesku
  • Dominik Kubisz

Redakcja - Przemek Szymański, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale
Współpracownicy - Maciej Wieczorek, Piotr Flor, Paweł Brzuskiewicz, Rafał Kubicki, Remigiusz Kopiej, Kamil Rudnik, Dominik Kubisz, Mirek Świerkot, Darek Mrongas, Rafał Przybyła, Robert Szczepański, Sebastian Zdrojewski, Marcin Janaszkiewicz, Radosław Duszyński, Tomasz Cegiełka, Andrzej Walas i Jacek Grzeszczyk
Korekta tekstu - Arkadiusz Kubale (od 16.10.2011)
Moderatorzy forum - Rafał Przybyła, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale, Przemek Szymański i Tomasz Palacz.
"Nakład" - www.naklenie.pl czyta miesięcznie średnio 28 000 osób (dane home.pl na maj 2012).
Copyring@2007-2012 www.naklenie.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Materiały opublikowane w tym serwisie chronione są prawem autorskim.
Wykorzystywanie ich w całości lub w części, bez wiedzy i zgody redakcji, jest zabronione.
Realizacja pomysłu projektu:Websites Watford.
Szablon graficzny: templatka.pl
Portal istnieje od 01 lipca 2007 roku.




naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl