|
- Czy klenie na dużych rzekach powinno się łowić spinningami?? – zadałem sobie takie pytanie. - Gdzie to jest napisane, że klenie możemy łowić tylko spinningami?? Doskonale do tego nadają się lekkie i długie 3.60-4.20 wędki do metody odległościowej tzw. matchówki.
- odpowiedziałem. Znajomy zapytał się mnie co sądzę o tym kiju na klenie. A gdzie to jest napisane, ze to kij na klenie?? Dlatego twierdzę, że nie ma wędek tylko i wyłącznie do połowu kleni, jak i boleni, czy jazi. Są tylko kije zrobione pod rynek lub gust Nas samych. A to jest różnica. Można by było polemizować długo na ten temat, ale czy ma to sens?? Czy ma sens spierać się , czy kleń powinien mieć własny wzór wędziska?? To moim zdaniem mylne stwierdzenie, bo wody są różne, a i zatem przynęty stosowane w takim wypadku ulegną diametralnie zmianie kształtu i wagi. Znajomy opowiedział mi historię, że jak ktoś się zna to będzie wiedział jaki kij kupić, bo wystarczy spojrzeć na długość i ciężar wyrzutowy. Nic mylnego. Nie ma kijów uniwersalnych! Kij dobieramy nie tylko do wielkości używanych przynęt spinningowych, ale w szczególności trzeba patrzeć na warunki panujące na łowisku, a także wokół łowiska. Żeby dobrać odpowiedni kij do połowu kleni trzeba po poznaniu przyszłego łowiska poznać styl w jakim kleń atakuje przynętę. Kleń to straszny drań i wali w przynętę z takim impetem, że nawet człowiek nie zauważy jak ma go już na kiju! Odnosi się to tak jak tytuł wskazuje do dużej rzeki. Inne wody to już temat na inne opracowanie... Uderzenie jest naprawdę silne i dynamiczne. To jest jeden z czynników dzięki któremu możemy się wzorować na doborze kija. Wędka używana do połowu kleni powinna być miękka niczym kluska. Tylko taki kij zamortyzuje mocne kleniowe uderzenie, które sztywne wędzisko może wyrwać z ręki! Miękki kij ma również inne zalety, takie jak:
- eliminowanie błędów wędkarza w trakcie holu ryby
- eliminacje przeciążeń zestawu w trakcie nagłych odjazdów ryby z prądem rzeki
Czasami nawet najlepsze hamulce się zapiekają. Co do długości i ciężaru wyrzutu, jeśli chcemy patrzeć też pod takim względem to wtedy jest to prywatna decyzja każdego spinningisty. Tylko Wy wiecie co macie w swoich pudelkach. Wy tylko wiecie jakie warunki panują nad łowiskiem. Przecież zrozumiale jest, że nie będziecie łowić długą na 3.90m. odległościówką w malej rzece pstrągowej gdzie jest pełno zwalisk, a na Wiśle kijem o długości 2,10m. gdzie jest zupełnie odsłonięty teren, a rafy znajdują się w dalszej odległości od brzegu. Kiedyś kupowałem odległościówkę do połowu kleni. Po przejżeniu około 15 modeli wybrałem najmiększa kluskę o akcji parabolicznej. Nie żałuję tej decyzji do dzisiaj. Nie żałuję, bo… ... ma taki długi kij wiele zalet, ale i też wad. Jedną z wad jest jego sama długość! Długość kija należy dobrać do łowiska, w którym wędkujemy, tzn. do warunków terenowych. Na moim odcinku Wisły warunki na to pozwalają, żebym zastosował tak dlugi kij, natomiast na Wdzie niestety nie. Tam najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie kija o długości 2.10 m. za względu na mnogość zwalisk i nisko położone gałęzie przybrzeżnych drzew. Na pewno jest ich znacznie więcej niż wad. Długim kijem nie tylko poślemy małą i lekka przynętę spinningowa na dalsza odległość, ale tez mamy lepszy z nia kontakt na dalszej, a zwłaszcza bliższej odległości. Kolejna zaleta jest możliwość prowadzenia przynęty samym kijem. Prowadzenie przynęty samym kijem jest praktycznie nie możliwe krótkim np. 2.70 m. Oczywiście mowie tu o łowieniu na Wiśle, w której mamy mnóstwo raf, opasek , przelewów różnej maści .A warto obławiać je z daleka, żeby nie płoszyć wścibskich i bystrookich kleni… Prowadzenie to jest wręcz zbliżone do sposobu holowania ryb zwanym pompowaniem. Zwija się żyłkę kołowrotkiem z jednoczesnym obniżaniem spinningu w stronę lustra wody. Co się zyskuje poprzez takie prowadzenie??? Znaczną kontrolę nad prowadzona przynętą i dobre czucie w ręce podczas połowu. Kleń na prawdę uczy refleksu.


Na zdjęciach widać podstawowe miejscówki, w których możemy z powodzeniem łowić klenie. Pierwsza ostroga przy nie co wyższym poziomie wody jest oblegana przez klenie różnej maści. Jak i na pierwszym miejscu jak i na drugim użycie krótkiego kija mija się z celem. Użycie tutaj odległościówki może tylko Nam pomóc.
Przemek Szymański
|