Start Przynęty Rebel Big Ant

Główne menu

Relacje

Sprzęt

Portal

Materiały Filmowe

Reklama
Rebel Big Ant Drukuj Email
Przynęty
Wpisany przez Przemek Szymański   
wtorek, 21 września 2010 19:08

Ryby lubią jeść mrówki i jeśli tak jest, to będą lubiły atakować Rebel Big Ant – mówi jeden z firmowych sloganów potentata na amerykańskim rynku wędkarskim. Te słowa brzmią jak drwina, bez cienia szacunku dla przeciwnika. Czy mrówka Rebela jest, aż tak skuteczna, jak mówią? Zobaczmy.

 

 

 

 

Prezentacja

Rebel specjalizuje się w plastykowych korpusach. Może przypomnę jak to się zaczęło...

Rebel Lures - firma założona w 1961 roku przez George`a Perrin`a w Forth Smith w stanie Arkansas. Firma specjalizowała się w odlewaniu plastikowych form. W 1963 roku Pan Perrin, zawzięty wędkarz rusza z projektem "minnowa", przynęta która produkowana jest z plastiku, posiada o wiele lepszą akcję oraz agresywniejszą pracę niż inne przynęty oferowane na rynku. Pierwszą przynętą był Rebel Minnow. Sukces przychodził każdego dnia. Produkcja rozrosła się na wiele rozmiarów i kolorów. W procesie produkcji to ona nadawał im imiona. Drużyna Football'owa tamtejszej szkoły nosiła nazwę "Rebels", dlatego właśnie tak nazwał swoje przynęty, które do dzisiaj są znane i cechują się rewelacyjną skutecznością.

Chyba teraz nie możemy mieć wątpliwości z kim mamy do czynienia i dlaczego z taką łatwością udaje im się wprawić „plastyk” w ruch.

 

 

 

Oferta kolorystyczna


Skuteczność prezentowanej przynęty nie tkwi tylko w nie nagannej prezentacji. Fakt, przynęta wygląda wizualnie jak mrówka, ale po stokroć jest od niej sto razy bardziej ruchliwsza. Nie wielkie obciążenie korpusu w stosunku do szerokiego steru wprawiają całą przynętę w niebotycznie szybkie drgania.

 

 

Osobiście – moja magiczna kolorystyka

 

Prezentacja przynęty w dużym przybliżeniu


Ta przynęta to dobry „smurzak”. Unosząc wędzisko ku górze możemy sprawić, by przed przynętą tworzył się garb wody. Zależnie od szybkości i siły nurtu, wobler ten ma możliwość „pobierania” powietrza z atmosfery i mieszania go z wodą. Nie jest to możliwe, w każdej sytuacji, ale w szybszym nurcie daje to bardzo ciekawe efekty, nie tylko wizualne.

 

 

Ten kleń pokochał” plastykową mrówkę”


Z usług Big Ant korzystam bardzo często i łowię nią praktycznie gdzie się tylko da. Dużo moich miejsc ma oryginalna charakterystykę. Żeby się dobrać do grubych kleni trzeba sforsować przybrzeżne dwumetrowe chaszcze i dostać się nie spostrzeżenie w okolice trudnych technicznie zwalisk. Problem w tym, że „prosiaki” nie stoją klasycznie po stronie napływowej jak to ma miejsce na dużych ostrogach tylko obierają sobie rynnę za zwaliskiem lub cień prądowy za konarami drzewa. Czasami stoją tuż przy brzegu w ilastym zastoisku. Jeśli woda jest na tyle czysta, bym zobaczył je w polaroidach to jestem wtedy szczęśliwy. Przeważnie tak nie jest, bo profesory to nie kleniowe podlotki. Ryby w przedziale 50-60 cm. myślą niemal jak ludzie.

 

 

Gruba pięćdziesiątka. Wziął o zmierzchu. Za dnia tamto miejsce świeci pustkami. Wszystkie duże klenie stoją cierpliwie w „zwadach” i czekają na zmierzch. Wpuszczony po zachodzie słońca Rebel Big Ant w pierwszych rzutach robi spustoszenie w miejscówce.


 

Kolejny z tej samej miejscówki. Niestety ostatni. Reszta „towarzystwa” musiała usłyszeć poprzednią walkę.


Jedna z Akcji

Pamiętam fajną historię z tego roku. Podchodziłem od 2-3 godzin klenie na jednej z rzek. Stały przy zwaliskach i podrzucając im różne woblery czasami udawało się je kusić do brań. Niestety były to drobne ryby, więc dałem za wygraną, bo głupie było to kłuć trzydziestego małego klenia. Postanowiłem przejść się wzdłuż brzegu i popatrzeć na rzekę. Znam ją dobrze i wiem, gdzie mogą się czaić klenie. Wędrówka nie była łatwa, bo przybrzeżna roślinność wysoka na dwa metry nie dawała się czasami sforsować. Połączenie pokrzyw, ostów i jakiś pnączy skutecznie tworzyło zaporę nie do przejścia. I do tego temperatura 29’C w cieniu. Miałem dosyć.

Pomyślałem, że na kolejnej miejscówce zakończę już wędkowanie. Tradycyjne podkradanie się między pokrzywami zakończyło się poparzeniami, ale jakoś dotarłem do wody. Tutaj miałem więcej miejsca. Mimo tego zostałem dwa metry od wody w pokrzywach. Byłem dodatkowo maskowany przez okoliczne „krzaki”. Miałem trzy metrowy kij, więc mogłem wreszcie wykorzystać jego długość. Postanowiłem zmienić obłowionego przez większość dnia jednego z owadów własnej myśli technicznej i założyłem właśnie Mrówkę Rebel’a. Wiedziałem już o jej skuteczności. Spróbowałem ją w tamtym miejscu nie bez przypadku. W poprzek przy dnie leży tam dość duży konar. Zaraz za nim rzeka wymywa rynnę, nurt tam zwalnia nanosząc gałęzie. Jest tam dość żyzne dno z dużą ilością pokarmu. Okazało się, że stoją tam klenie. Rebel Big Ant jest świetna nie tylko do łowienia pod prąd. Świetnie sprawuje się podczas ściągania przynęty z nurtem lub w poprzek nurtu. Ma zawsze nie słabnącą ostrą, agresywną akcję. W pierwszym rzucie wyszedł mi piękny okaz klenia. Nie dał się zaskoczyć. Po ataku kątem oka widziałem, że stało ich tam kilka i te chyba był największy. Co za nie codzienna sytuacja. Przeważnie najmniejsze osobniki są szybsze. Tym razem było inaczej…

 

 

Nowy PB. 64 cm. długości złowiony na Rebel Big Ant o numerze seryjnym koloru „425 Black Ant”


Od tamtej chwili miałem jeszcze wiele pięknych „akcji”, dzięki tej przynęcie. W moim rankingu przynęt – jedna z najskuteczniejszych.

 

Przemek Szymański

 
Lure Factory 2012...
Reklama

Społeczność

Rejestracja
Forum
Facebook

Działy tematyczne portalu

Filmy
Poradnik
Publicystyka
Relacje
Sprzęt
Warsztaty

Aktualnie on-Line

Naszą witrynę przegląda teraz 31 gości i 9 użytkownik 
  • mirek
  • nito82
  • Lechu
  • Majki
  • jigger
  • suhhar
  • pitt
  • bobesku
  • Patryk Chudzik

Redakcja - Przemek Szymański, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale
Współpracownicy - Maciej Wieczorek, Piotr Flor, Paweł Brzuskiewicz, Rafał Kubicki, Remigiusz Kopiej, Kamil Rudnik, Dominik Kubisz, Mirek Świerkot, Darek Mrongas, Rafał Przybyła, Robert Szczepański, Sebastian Zdrojewski, Marcin Janaszkiewicz, Radosław Duszyński, Tomasz Cegiełka, Andrzej Walas i Jacek Grzeszczyk
Korekta tekstu - Arkadiusz Kubale (od 16.10.2011)
Moderatorzy forum - Rafał Przybyła, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale, Przemek Szymański i Tomasz Palacz.
"Nakład" - www.naklenie.pl czyta miesięcznie średnio 28 000 osób (dane home.pl na maj 2012).
Copyring@2007-2012 www.naklenie.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Materiały opublikowane w tym serwisie chronione są prawem autorskim.
Wykorzystywanie ich w całości lub w części, bez wiedzy i zgody redakcji, jest zabronione.
Realizacja pomysłu projektu:Websites Watford.
Szablon graficzny: templatka.pl
Portal istnieje od 01 lipca 2007 roku.




naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl