| Salmo Hornet |
|
|
|
| Przynęty | |||
| Wpisany przez Przemek Szymański | |||
| środa, 30 lipca 2008 00:00 | |||
|
… gdzie klenie stoją i wbrew ogólnej opinii doskonale czują się w tym miejscu o tyle , o ile nie zajmie tego stanowiska szczupak. Jeśli nie mamy brań kleni w bankowym miejscu to jest duża szansa , że w tą miejscówkę wpłynęły zębate drapieżniki.
I tu dochodzimy do sedna sprawy i do stwierdzenia , że mały Hornet o długości 3 cm. kuszą nie tylko klenie do brania. Połakomiły się na ta przynętę już ładne jazie , przyzwoite szczupaki jak i grube okonie. I to wszystko w kleniowych miejscówkach.Przy obławianiu przydennych warstw wody gdzie ten rodzaj woblera sprawdza się znakomicie musimy wiedzieć to , że nie jest to przynęta tania i można naprawdę uszczuplić sobie domowy budżet podczas nie przemyślanego łowienia.Na dużych rzekach przynętę zawsze zabezpieczam przyponem przeciwko szczupakom i ich chytrym zębom , ponadto wypinam przednią kotwiczkę , która łapie około 90% Wiślanych zaczepów. Po zdjęciu kotwiczki można z dużym sentymentem opukiwać rafy , opaski i ostrogi.
Pierwszą przygodę z Hornetem przeżyłem w 1997 roku na jednej z Wiślanych ostróg , która potem była już moją barkówką na grube klenie. Żałowałem potem , że nie kupiłem tej przynęty wcześniej gdyż Salmo wprowadziło ją do sprzedaży hurtowej w 1995 roku. Nie miałem jeszcze wtedy dużego zapasu woblerów i ciężko mi było dotrzeć do dna ostrogi , której szczyt był wzbogacony o rynnę prostopadłą do brzegu. To było wyśmienite miejsce , które kryło klenie jak i okonie i szczupaki.Tamtego dnia sięgnąłem wreszcie po ostro schodzącego Horneta , który świetnie trzymał się wody i nie pozwolił mu wyjść na powierzchnię.Gruby kleń nie musiał czekać długo. Zaledwie kilka rzutów i prawie półmetrowy klon wyginał moje wędzisko.Sprytnie wykorzystywał dość dużą siłę nurt w tamtym miejscu. Po ponad pięciu minutach miałem go pod swoimi nogami.Potem jeszcze wielokrotnie korzystałem z usług mojego przyjaciela , który przecież nie jest tylko Kleniowym Pewniakiem , ale także killerem na rzeczne opaskowe okonie i szczupaki.
Przemek Szymański
|




Dzisiaj będzie o mojej legendzie.Kiedy zaglądam do moich pudełek z przynętami przeznaczonymi na klenie ta przynęta wzbudza u mnie największe emocje. I od razu powiem, że nie jest to przynęta najbardziej łowna, która dała mi najwięcej ryb. Wspomnę tylko , że od niej zaczynałem, ona dała mi pierwsze piękne klenie, które pamięta się zazwyczaj dłużej niż kolejne grube „prosiaki”.
Salmo Hornet DR ( kolor katalogowy GS/ prod. lata 90-te ) o długości 3 cm.to przynęta jakby stworzona do wielko rzecznego łowienia kleni. Nie chcę się tutaj narazić twórcy tej przynęty i sam osobiście nie wiem jakie były przesłanki dla niej , ale praca, równowaga w nurcie doskonale nadaje tej przynęcie miano „szperacza rynien”. Tym woblerem doskonale obłowimy napływ ostrogi gdzie klenie obierają stanowiska poszukując aktywnie pokarmu jak i zapływ ostrogi…







