| Święte Klenie |
|
|
|
| Wspomnienia | |||
| Wpisany przez Przemek Szymański | |||
| środa, 23 grudnia 2009 00:00 | |||
|
Nie wiem , czy w moim wędkowaniu zmieni się coś na korzyść szczupaków. Śmiem stwierdzić , że to one mają lepszą korzyść z tego , że ich nie łowię i nie kłuję dla zaspokojenia swojej myśliwskiej rządzy. Są w tej i innej części Europy osoby , które lubują się w szczupakach , więc niech tak to pozostanie.Jedno jest pewne , kiedyś pewnie się przeproszę…
Okres Bożego Narodzenia zawsze przysparzał mi sporo emocji.
I to nie tylko tych kleniowych , bo jak sięgam pamięcią kilka lub kilkanaście lat to w latach 90-tych ubiegłego wieku łowiło się przyzwoite okonie , które wynagradzały kilkugodzinne siedzenie w łodzi. Człowiek wierzył w końcowy sukces i moczył tego dwucalowego twistera motoroli w prawie zamarzającej wodzie.Znajomi , którzy wyznawali żelazną tradycyjną zasadę spinningu polowali na „zębate” na poczciwe wahadłówki Polspingu i nie kiedy mieli czym się pochwalić.Ja jednak oprócz wcześniejszych okoni pokochałem „Święte” klenie…
… biorą bez żadnych ceregieli…
… może dlatego , że Święta nad wodą wyglądają inaczej niż na co dzień. W tym okresie wszyscy siedzą w domu , woda jest pozostawiona sama sobie , ryby też , więc jest cicho na tyle cicho , by czuły się mniej niepokojone , co za tym idzie jakby lepiej żerują.
Praktycznie nie trzeba chodzić i kombinować. Myślałem nad tym dużo wcześniej i kto dobrze przepracował kilka sezonów właśnie w trudnym okresie zimowym to nie może się nudzić , bo ryby i nie tylko opisywane klenie najczęściej znajdują się w tych samych rewirach. Zmieniają się one zależnie od stanu i siły nurtu… … no , ale trzeba być nad wodą i kombinować , chodzić i łowić.
Na szczęście ten okres nie różni się od innych okazji i klenie obżerają się tym co jest wg nich jadalne i dobre , co w długości całego sezonu podpowiedziało doświadczenie.Dlatego cieszę się jak bez zbędnego starania walą mi w Rapalę Original…
… a gdy nasunie się ciepły niż i zimny wyż , który wcześniej spowił Nasze okolice sprawi , że klenie jakby na moment zapomną , że to już zima , potrafią uderzyć w coś bardziej owadziego.Często jest to coś z Rebela lub River2Sea. Ale nie zawsze przynęta z kleniem lubią współpracować.Wszak to nie są przyjaciele…
Jednak owadzie przynęty to nie domena zimy i zimowych „Świętych „ kleni. Taki kleń to już arystokrata w dużym tego słowa znaczeniu. Zanim uderzy to po marudzi. Odprowadzi długo przynętę , czasami zrobi to 2-3 razy , ale to rzadkość. Jeśli odprowadzi już to tylko raz , a potem nie ruszy się z miejsca przez długi czas. Szkolne zaskoczenie ryby to moim zdaniem podstawa sukcesu , więc często rzucam im na głowę przynęty o stonowanych kolorach.
Wychodzą do nich pewniej i mogę ciąć w tempo widząc praktycznie branie. Czasami sobie myślę , że może …
… klenie jak inne zwierzęta w Wigilijną Noc mogę mówić ludzkim głosem. Nawet jakość dziwnie się na mnie patrzą gdy je łowię w świąteczny dzień.Ich wzrok ma wtedy większą inteligencję – jakby chciały mi powiedzieć co myślą o wędkarzach i ich sposobie na życie. Patrzę wtedy w te rybie oczy i zastanawia mnie to wielce. A może one po prostu wiedzą , że jak zwykle wypuszczę je tam skąd pochodzą i dlatego tak patrzą??Pomieszało się to wszystko wielce. Ale jak dobrze , że jest taki okres w roku na , który się czeka mocnej niż na majowe rójki owadów. Zawsze czekam ten cały sezon by przed jego końcem móc spojrzeć w oczy Świętym Kleniom i zastanowić się co w tym kleniowaniu jest tak naprawdę ważne.
Przemek Szymański
|




Jest taki okres kiedy człowiekowi w tej części świata robi się cieplej na duszy. Ciało ciepłotę czuje różnie, a to dlatego, że zależnie gdzie się znajdujemy inną mamy temperaturę. Atmosfera jednak jest inna.
Już w listopadzie czujemy się jakby inaczej. Często popadamy w zadumę siedząc przed telewizorem w zimne już wieczory wspominamy Nasze dzieciństwo i czas spędzony z rodzicami , z tymi najbliższymi , którzy są tam, czasami daleko w innym kraju, innym zależnie gdzie obecnie mieszkamy. Ale jednak są czekają na Nas. Mimo , że nie możemy być z nimi fizycznie to na szczęście człowiek ma umysł i stworzył wiele urządzeń, które nam to ułatwią. Bóg niech im to wynagrodzi! Mowa czywiście o Świętach Bożego Narodzenia. Okresie kilku dni kiedy wszystko się zmienia. Ludzie się godzą, postanawiają zmienić się na lepsze – przysięgają poprawę. Czasami też planujemy coś na przyszły rok myślę o tym wędkarskim.Nowe wyprawy na nie odwiedzone jeszcze przez Nas łowiska. Może zapolujemy wreszcie na inny gatunek?? Może odpuścić wreszcie te klenie i przeprosić się z tymi szczupakami , które odprowadzają te moje kleniowe mikrusy i założyć wreszcie coś co zębate lubią najbardziej??















