| Ożywić Owada cz.3 - Impregnacja Korpusu i Jego Obciążenie |
|
|
| Lurebuilding | |||
| Wpisany przez Przemek Szymański | |||
| piątek, 12 marca 2010 00:00 | |||
|
Impregnacja Korpusu
Korpus wykonany z lipy o długości 30 mm
Jak widać na zdjęciach poniżej wykonanie jest tradycyjne i prawie w ogóle nie różni się technicznie od tamtego korpusu z drugiej części.
Widok z boku
Widok z dołu
Widok na korpus
Czas na zabezpieczenie naszych korpusów przed szkodliwym działaniem wody , a także w celu wstępnego utwardzenia powierzchni.Jest wiele środków , które można w tym celu użyć. Wszystkie mają tą samą cechę – chronią przed wodą , ale mają różne właściwości.Tą właściwością jest możliwość utwardzenia powłoki za raz przy impregnacji.Nie każdy środek takowe właściwości posiada. Stosowałem już Capon , który przeznaczony jest do gruntowania drewna litego lub płyt meblowych oklejonych naturalnymi okleinami, zwłaszcza z jasnych gatunków drewna. Stosowany jest w celu ochrony drzewa przed ściemnieniem pod wpływem działania nawierzchniowych lakierów chemoutwardzalnych. Lakier CAPON bezbarwny jest wyrobem nitrocelulozowym. Charakteryzuje się szybkim czasem schnięcia i dużą twardością powłoki. Bardzo dobrze zabezpiecza drewno przed ściemnieniem i zmianami powodowanymi przez kwaśne katalizatory utwardzania wyrobów chemoutwardzalnych. Jest to szczególnie ważne przy malowaniu drewna dębowego i bukowego, z których najczęściej wykonane są elementy podłogowe. Tworząc cienką powłokę lakierową na drewnie, zapobiega wsiąkaniu lakierów nawierzchniowych w głąb drewna, dzięki czemu uzyskujemy mniejsze zużycie droższego lakieru nawierzchniowego.Stosowałem angielskie odpowiedniki lakierów bezbarwnych , ale szczerze powiedziawszy był to najgorszy z możliwych wyborów. Angielskie odpowiedniki nie utwardzają drewna w taki sposób jak Polskie „impregnaty”. Schną szybko co nie pozwala na wchłanianie impregnatu w głąb drewna.Od nie dawna stosuję coś innego. Nie muszę wspominać jak ciężko tutaj w Anglii dostać Polską myśl techniczną. Polskie lakiery poliuretanowe jedno lub dwuskładnikowe w miejscowych sklepach dla budowlańców to materiał nie osiągalny. Dzięki Rafałowi Kubickiemu z pracowni RS Rods mogę cieszyć się Domaluxem. Dzięki raz jeszcze Rafał!!!Tak , więc do impregnacji stosuję Domalux Super Połysk. Zaletami tego lakieru są :wysoka trwałość , wysoka odporność na uszkodzenia mechaniczne , odporność na zarysowania, uderzenie i ścieranie.Domalux jest antypoślizgowy (w wersji połysk).Te i inne cechy przedstawione powyżej wysoce pomagają w utworzeniu trwałej i twardej powłoki. Do impregnacji nie stosuję jednak klasycznego lakieru o tradycyjnej konsystencji z puszki. Rozcieńczam ten lakier rozcieńczalnikiem w proporcji 1:3 , czyli 33.3% lakieru i 66,3% oryginalnego rozcieńczalnika do lakierów poliuretanowych firmy Domalux.Rozcieńczanie przebiega w wąskim , ale wysokim słoiku. Wlewam pierw 1/3 objętości lakieru , a potem wypełniam do końca słoik rozcieńczalnikiem. Uzyskaną mieszaninę należy wymieszać dokładnie , ale w ten sposób , by jej nie napowietrzyć.Bańki powietrza przyklejają się do korpusów i robią się nie równości. Tak rozcięczony lakier należy co jakiś czas mieszać. Nie robi się wszak woblerów co dziennie , więc raz na tydzień , dwa przed rozpoczęciem prac mieszamy dokładnie zawartość słoika.Mając już odpowiedni środek możemy przystąpić do pracy.Zasady są proste. Zanurzam korpus w rozcieńczonym domaluxie na 5 minut. W tym celu skonstruowałem sobie trzy nagwintowane pręty o długości około 20 cm. i średnicy 8 mm.
Pręty pomocne przy impregnacji korpusów
Gwint nie jest potrzebny. Te pręty były po prostu nagwintowane w oryginale , dlatego o tym wspominam. Pręt został wyszlifowany z jednej strony na kształt stożka. Ma to na celu założenie korpusu na pręt.
Należy to robić w wyczuciem. Innym sposobem jest nawiercenie gotowych już otworów pod przyszłe oczka służące do zamocowania uzbrojenia i włożyć w takowy otwór odpowiednio dopasowany drut służący w tym przypadku jako „uchwyt”.Tak , więc każdy skuteczny sposób jest dobry.Pierwszy raz zanurzam korpus na 5 minut i po sześciu godzinach zanurzam go jeszcze raz , ale tylko na chwilkę. Wspomniane 5 minut przy pierwszym zanurzeniu sprawia , że drewno jest już dostatecznie wypełnione lakierem. Druga impregnacja jedynie wypełnia je do końca.Tak wygląda nasz korpus pod dwukrotnej impregnacji.
Poniżej zdjęcia zaimpregnowanych korpusów wykonane z lipy i dużo twardszego drewna.
Zaimpregnowane korpusy z lipy (po lewej) i jeden z twardego drewna (po prawej)
Zestaw korpusów gotowych do zamieszczenia obciążenia
Na zdjęciu widoczny efekt działania lakieru na twarde drewno
Lipa w większym stopniu odporna jest na ciemnienie impregnowanego drewna
Niestety nie jestem pewien jego nazwy. Podejrzewam , że to buk lub dąb. W zetknięciu z domaluxem drewno to ciekawie zmieniło swoją barwę w niektórych miejscach na brązowy. Myślę nad tym by tych korpusów w ogóle nie malować kolorami.
Obciążanie Korpusów To kolejna ważna sprawa podczas produkcji nie tylko owadzich woblerów. Dzięki temu użyty wobler trzyma balans.W tym celu potrzebujemy ołów ( stosuję śruciny ) i klej typu Poxipol.
Zestaw rzeczy przydatnych podczas obciążania korpusów
Ta operacja jest prosta. Korpus obwiązujemy nicią , coś na kształt lassa.
Służyć to nam będzie do przywiązania w pierwszej kolejności kotwic. Prezentowany na zdjęciach poniżej owad ma 40 mm długości , więc będę zbroił go w dwie kotwice.
Mogą Was zastanowić słoje , które biegną niemal pionowo i łamie to zasady , ale próbowałem na siłę złamać i rozerwać ten korpus lecz nie udało mi się tego zrobić.Do dociążania w tym przypadku posłużą mi śruciny o masie 0.25 grama w ilości 6 sztuk.
Powiem szczerze , że po kilkudziesięciu sztukach na oko można dociążać woblery , ale zawsze trzeba mieć pewność. Dzięki temu można co do grama wyważyć przynętę wliczając w to kotwice.
Wyważanie korpusu
Korpus jest już wyważony i dociążony w taki sposób by unosił się na powierzchni.=Można rzecz jasna użyć mniej ołowiu i w ten sposób owad będzie w przyszłości bardziej smużył wodę.Przystąpmy do wklejenia obciążenia.
W tym celu potrzebujemy kombinerki dzięki , którym zgnieciemy śruciny na kształt monet. Wkładamy je w otwory wycięte wcześniej przed wycinaniem linii w korpusie.
Następnie rozrabiam poxipol i wypełniam otwory , aż do krawędzi.
Po kilku godzinach będziemy mogli zeszlifować nadmiar kleju i wkleić oczka zrobione z drutu.
Wklejanie Oczek Jest to wygodny sposób na zbrojenie korpusów. Nie dość , że wygodny to i bezpieczny. Nigdy mnie nie zawiódł.Po zeszlifowaniu nadmiaru kleju…
… możemy przystąpić do wiercenia otworów w korpusie.W przypadku takich woblerów stosuję wiertło do stali o średnicy 1 mm. Nawiercam korpus od strony brzucha …
…od strony głowy…
… i od strony miejsca gdzie będzie znajdować się kotwica.
Otwory są wywiercone , więc czas na oczka. Do produkcji można zastosować drut nie rdzewny o średnicy 0.6-0.8 mm. lub zwykły spinacz biurowy.
W celu wykonania rozprostowujemy spinacz , łapiemy go szczypcami o okrągłych końcówkach w połowie
… i wykonujemy kilka obrotów dwoma jego końcówkami wokół własnej osi.
Pozostałe końcówki obcinamy obcążkami.
Następnie wkręcamy oczka w otwory w celu ich „wyrobienia” .
Po wykręceniu smarujemy gwint poxipolem i wkręcamy je ponownie. Nadmiar zbieram Wilgotną chusteczką dla niemowląt.
Przygotowane korpusy do wstępnego malowania
Odczekujemy teraz kilka godzin zanim klej po wyschnięciu zabierze mechanicznej mocy i dobrze zwiąże.Ogólnie pośpiech nie warty jest tego zajęcia. I przy impregnacji , wklejaniu obciążenia , czy mocowania oczek warto odczekać kilka , kilkanaście godzin zanim podejmie się kolejny krok. Przy produkcji. Zbytni pośpiech może doprowadzić do zepsucia produktu lub wad produkcyjnych , które w późniejszym czasie podczas samego łowienia uwidocznią się i zdyskwalifikują przynętę.
Przemek Szymański
|





Pod koniec drugiej części robiłem korpus wykonany z sosny. Był wadliwie wycięty , a mianowicie słoje układały się w pozycji pionowej do długości korpusu. Wspominałem w wyróżnionym tekście o tak ważnych uwagach jak ułożenie owych słoi i postanowiłem wyrzucić kolejny korpusu.
Jeśli nie ma być użyty podczas wędkowania to po co miałbym go robić , aż do końcowej części.Impregnację drewna pokażę na innej imitacji o długości 30 mm.











































