Start Lurebuilding Ożywić Owada cz.3 - Impregnacja Korpusu i Jego Obciążenie

Główne menu

Relacje

Sprzęt

Portal

Menu Użytkownika

Reklama

Sponsor Lure Factory 2012
Złota Rybka
Reklama
Reklama
Sponsor...
Reklama
...Lure Factory 2012
Ożywić Owada cz.3 - Impregnacja Korpusu i Jego Obciążenie Drukuj Email
Lurebuilding
Wpisany przez Przemek Szymański   
piątek, 12 marca 2010 00:00

Pod koniec drugiej części robiłem korpus wykonany z sosny. Był wadliwie wycięty , a mianowicie słoje układały się w pozycji pionowej do długości korpusu. Wspominałem w wyróżnionym tekście o tak ważnych uwagach jak ułożenie owych słoi i postanowiłem wyrzucić kolejny korpusu. Jeśli nie ma być użyty podczas wędkowania to po co miałbym go robić , aż do końcowej części.Impregnację drewna pokażę na innej imitacji o długości 30 mm.

 

 

Impregnacja Korpusu

 

Korpus wykonany z lipy o długości 30 mm


Jak widać na zdjęciach poniżej wykonanie jest tradycyjne i prawie w ogóle nie różni się technicznie od tamtego korpusu z drugiej części.

 

 

Widok z boku

 

 

Widok z dołu

 

 

Widok na korpus


Czas na zabezpieczenie naszych korpusów przed szkodliwym działaniem wody , a także w celu wstępnego utwardzenia powierzchni.Jest wiele środków , które można w tym celu użyć. Wszystkie mają tą samą cechę – chronią przed wodą , ale mają różne właściwości.Tą właściwością jest możliwość utwardzenia powłoki za raz przy impregnacji.Nie każdy środek takowe właściwości posiada. Stosowałem już Capon , który przeznaczony jest do gruntowania drewna litego lub płyt meblowych oklejonych naturalnymi okleinami, zwłaszcza z jasnych gatunków drewna. Stosowany jest w celu ochrony drzewa przed ściemnieniem pod wpływem działania nawierzchniowych lakierów chemoutwardzalnych. Lakier CAPON bezbarwny jest wyrobem nitrocelulozowym. Charakteryzuje się szybkim czasem schnięcia i dużą twardością powłoki. Bardzo dobrze zabezpiecza drewno przed ściemnieniem i zmianami powodowanymi przez kwaśne katalizatory utwardzania wyrobów chemoutwardzalnych. Jest to szczególnie ważne przy malowaniu drewna dębowego i bukowego, z których najczęściej wykonane są elementy podłogowe. Tworząc cienką powłokę lakierową na drewnie, zapobiega wsiąkaniu lakierów nawierzchniowych w głąb drewna, dzięki czemu uzyskujemy mniejsze zużycie droższego lakieru nawierzchniowego.Stosowałem angielskie odpowiedniki lakierów bezbarwnych , ale szczerze powiedziawszy był to najgorszy z możliwych wyborów. Angielskie odpowiedniki nie utwardzają drewna w taki sposób jak Polskie „impregnaty”. Schną szybko co nie pozwala na wchłanianie impregnatu w głąb drewna.Od nie dawna stosuję coś innego. Nie muszę wspominać jak ciężko tutaj w Anglii dostać Polską myśl techniczną. Polskie lakiery poliuretanowe jedno lub dwuskładnikowe w miejscowych sklepach dla budowlańców to materiał nie osiągalny. Dzięki Rafałowi Kubickiemu z pracowni RS Rods mogę cieszyć się Domaluxem. Dzięki raz jeszcze Rafał!!!Tak , więc do impregnacji stosuję Domalux Super Połysk. Zaletami tego lakieru są :wysoka trwałość , wysoka odporność na uszkodzenia mechaniczne , odporność na zarysowania, uderzenie i ścieranie.Domalux jest antypoślizgowy (w wersji połysk).Te i inne cechy przedstawione powyżej wysoce pomagają w utworzeniu trwałej i twardej powłoki. Do impregnacji nie stosuję jednak klasycznego lakieru o tradycyjnej konsystencji z puszki. Rozcieńczam ten lakier rozcieńczalnikiem w proporcji 1:3 , czyli 33.3% lakieru i 66,3% oryginalnego rozcieńczalnika do lakierów poliuretanowych firmy Domalux.Rozcieńczanie przebiega w wąskim , ale wysokim słoiku. Wlewam pierw 1/3 objętości lakieru , a potem wypełniam do końca słoik rozcieńczalnikiem. Uzyskaną mieszaninę należy wymieszać dokładnie , ale w ten sposób , by jej nie napowietrzyć.Bańki powietrza przyklejają się do korpusów i robią się nie równości. Tak rozcięczony lakier należy co jakiś czas mieszać. Nie robi się wszak woblerów co dziennie , więc raz na tydzień , dwa przed rozpoczęciem prac mieszamy dokładnie zawartość słoika.Mając już odpowiedni środek możemy przystąpić do pracy.Zasady są proste. Zanurzam korpus w rozcieńczonym domaluxie na 5 minut. W tym celu skonstruowałem sobie trzy nagwintowane pręty o długości około 20 cm. i średnicy 8 mm.

 

 

Pręty pomocne przy impregnacji korpusów

 

Gwint nie jest potrzebny. Te pręty były po prostu nagwintowane w oryginale , dlatego o tym wspominam. Pręt został wyszlifowany z jednej strony na kształt stożka. Ma to na celu założenie korpusu na pręt.

 

 

 

 

 

Należy to robić w wyczuciem. Innym sposobem jest nawiercenie gotowych już otworów pod przyszłe oczka służące do zamocowania uzbrojenia i włożyć w takowy otwór odpowiednio dopasowany drut służący w tym przypadku jako „uchwyt”.Tak , więc każdy skuteczny sposób jest dobry.Pierwszy raz zanurzam korpus na 5 minut i po sześciu godzinach zanurzam go jeszcze raz , ale tylko na chwilkę. Wspomniane 5 minut przy pierwszym zanurzeniu sprawia , że drewno jest już dostatecznie wypełnione lakierem. Druga impregnacja jedynie wypełnia je do końca.Tak wygląda nasz korpus pod dwukrotnej impregnacji.

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej zdjęcia zaimpregnowanych korpusów wykonane z lipy i dużo twardszego drewna.

 

 

Zaimpregnowane korpusy z lipy (po lewej) i jeden z twardego drewna (po prawej)

 

 

Zestaw korpusów gotowych do zamieszczenia obciążenia

 

 

Na zdjęciu widoczny efekt działania lakieru na twarde drewno

 

 

 

 

Lipa w większym stopniu odporna jest na ciemnienie impregnowanego drewna

 

Niestety nie jestem pewien jego nazwy. Podejrzewam , że to buk lub dąb. W zetknięciu z domaluxem drewno to ciekawie zmieniło swoją barwę w niektórych miejscach na brązowy. Myślę nad tym by tych korpusów w ogóle nie malować kolorami.

 

Obciążanie Korpusów

To kolejna ważna sprawa podczas produkcji nie tylko owadzich woblerów. Dzięki temu użyty wobler trzyma balans.W tym celu potrzebujemy ołów ( stosuję śruciny ) i klej typu Poxipol.

 

 

Zestaw rzeczy przydatnych podczas obciążania korpusów


Ta operacja jest prosta. Korpus obwiązujemy nicią , coś na kształt lassa.

 

 

 

 

 

Służyć to nam będzie do przywiązania w pierwszej kolejności kotwic. Prezentowany na zdjęciach poniżej owad ma 40 mm długości , więc będę zbroił go w dwie kotwice.

 

 

 

Mogą Was zastanowić słoje , które biegną niemal pionowo i łamie to zasady , ale próbowałem na siłę złamać i rozerwać ten korpus lecz nie udało mi się tego zrobić.Do dociążania w tym przypadku posłużą mi śruciny o masie 0.25 grama w ilości 6 sztuk.

 

 

 

Powiem szczerze , że po kilkudziesięciu sztukach na oko można dociążać woblery , ale zawsze trzeba mieć pewność. Dzięki temu można co do grama wyważyć przynętę wliczając w to kotwice.

 

 

Wyważanie korpusu

 

 

 

Korpus jest już wyważony i dociążony w taki sposób by unosił się na powierzchni.=Można rzecz jasna użyć mniej ołowiu i w ten sposób owad będzie w przyszłości bardziej smużył wodę.Przystąpmy do wklejenia obciążenia.

 

 

 

W tym celu potrzebujemy kombinerki dzięki , którym zgnieciemy śruciny na kształt monet. Wkładamy je w otwory wycięte wcześniej przed wycinaniem linii w korpusie.

 

 

 

 

 

Następnie rozrabiam poxipol i wypełniam otwory , aż do krawędzi.

 

 

 

Po kilku godzinach będziemy mogli zeszlifować nadmiar kleju i wkleić oczka zrobione z drutu.

 

Wklejanie Oczek

Jest to wygodny sposób na zbrojenie korpusów. Nie dość , że wygodny to i bezpieczny. Nigdy mnie nie zawiódł.Po zeszlifowaniu nadmiaru kleju…

 

 

 

 

 

… możemy przystąpić do wiercenia otworów w korpusie.W przypadku takich woblerów stosuję wiertło do stali o średnicy 1 mm. Nawiercam korpus od strony brzucha …

 

 

 

…od strony głowy…

 

 

 

… i od strony miejsca gdzie będzie znajdować się kotwica.

 

 

 

Otwory są wywiercone , więc czas na oczka. Do produkcji można zastosować drut nie rdzewny o średnicy 0.6-0.8 mm. lub zwykły spinacz biurowy.

 

 

 

W celu wykonania rozprostowujemy spinacz , łapiemy go szczypcami o okrągłych końcówkach w połowie

 

 

 

… i wykonujemy kilka obrotów dwoma jego końcówkami wokół własnej osi.

 

 

 

 

 

 

 

Pozostałe końcówki obcinamy obcążkami.

 

 

 

 

 

Następnie wkręcamy oczka w otwory w celu ich „wyrobienia” .

 

 

 

Po wykręceniu smarujemy gwint poxipolem i wkręcamy je ponownie. Nadmiar zbieram Wilgotną chusteczką dla niemowląt.

 

 

 

 

Przygotowane korpusy do wstępnego malowania


Odczekujemy teraz kilka godzin zanim klej po wyschnięciu zabierze mechanicznej mocy i dobrze zwiąże.Ogólnie pośpiech nie warty jest tego zajęcia. I przy impregnacji , wklejaniu obciążenia , czy mocowania oczek warto odczekać kilka , kilkanaście godzin zanim podejmie się kolejny krok. Przy produkcji. Zbytni pośpiech może doprowadzić do zepsucia produktu lub wad produkcyjnych , które w późniejszym czasie podczas samego łowienia uwidocznią się i zdyskwalifikują przynętę.

 

Przemek Szymański

 

Społeczność

Rejestracja
Forum
Facebook

Działy tematyczne portalu

Filmy
Poradnik
Publicystyka
Relacje
Sprzęt
Warsztaty

Aktualnie on-Line

Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości i 2 użytkownik 
  • RafiWRO
  • Konrad P

Redakcja - Przemek Szymański, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale
Współpracownicy - Maciej Wieczorek, Piotr Flor, Paweł Brzuskiewicz, Rafał Kubicki, Remigiusz Kopiej, Kamil Rudnik, Dominik Kubisz, Mirek Świerkot, Darek Mrongas, Rafał Przybyła, Robert Szczepański, Sebastian Zdrojewski, Marcin Janaszkiewicz, Radosław Duszyński, Tomasz Cegiełka, Andrzej Walas i Jacek Grzeszczyk
Korekta tekstu - Arkadiusz Kubale (od 16.10.2011)
Moderatorzy forum - Rafał Przybyła, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale, Przemek Szymański i Tomasz Palacz.
"Nakład" - www.naklenie.pl czyta miesięcznie średnio 28 000 osób (dane home.pl na luty 2012). Internauci generują w miesiącu ponad 3 000 000 wywołań portalu.
Copyring@2007-2012 www.naklenie.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Materiały opublikowane w tym serwisie chronione są prawem autorskim.
Wykorzystywanie ich w całości lub w części, bez wiedzy i zgody redakcji, jest zabronione.
Realizacja pomysłu projektu:Websites Watford.
Szablon graficzny: templatka.pl
Portal istnieje od 01 lipca 2007 roku.




naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl