Start Lurebuilding Ożywić Owada cz2-Przygotowanie Korpusu

Główne menu

Relacje

Sprzęt

Portal

Materiały Filmowe

Reklama
Ożywić Owada cz2-Przygotowanie Korpusu PDF Drukuj Email
Lurebuilding
Wpisany przez Przemek Szymański   
czwartek, 18 lutego 2010 00:00

A więc zacznijmy drugą część , która po rozważaniach powinna Was przybliżyć do tego by poznać moje tajniki. Wiem na czym stoję obecnie i śmiać mi się chce z wyrażenia użytego wcześniej. Moje Tajniki. Tak. Ten cykl części artykułu nie ma w zamiarze mówić Wam jak zaczynać , na czym , na kim się wzorować. Bo , czy ma sens kopiować kogoś , czyjąś intencję , zaangażowanie w pracę nad własnym ego?? To głęboko nie fair jak ktoś tak robi i postanowienie , postanowieniem robię przynęty wg własnego „widzi mi się”.Na początku były nieśmiałe zapędy robienia owadów. Coś tam dłubałem i w miarę rozkręcania się powstawały pierwsze przynęty , które nie były doskonałe , bo nie podobały mi się wizualnie , a praca sposób prezentacji nie wywoływał u kleni entuzjazmu.Przełom nastąpił od później wiosny zeszłego roku. Mając na koncie kilkadziesiąt owadów zrobiłem kolejnego , który wywrócił moje ogólne pojęcie o ich robieniu i sprawił , że te kilkadziesiąt trafiło do kosza , bo już mi się nie podobały. A , że klenie słabo je kąsały , więc szkoda była znikoma.

 

Jeden z pierwszych skutecznych owadów

 

Jest nie pozorny , ale ma w sobie klasę i na nim się wzoruję. Skusił już kilka pięknych kleni i jest moim prekursorem. Śmiem stwierdzić , że będzie nim do póki go nie stracę.Przejdźmy jednak do rzeczy. Żeby sprawnie wykonywać owady potrzebne będą Nam narzędzia. Moja pudełko lurebuildera zawiera wiele rzeczy , ale nie za dużo.

 

 

Pudełko lurebuildera

 

Tak w sam raz , by człowiek nie zwariował.

 

 

 

Od góry. Nożyczki do cięcia poliwęglanu. Szczypce chirurgiczne pomocne przy malowaniu , lakierowaniu przynęt. Obcęgi do cięcia drutu na oczka i małe kombinerki do zgniatania śrucin potrzebnych przy dociążaniu korpusów.

 

 

 

Kolejne szczypce chirurgiczne i szczypce do wyginania oczek , które służą jako miejsce mocowania kotwic lub jako „hol” dla Naszych przynęt.

 

 

 

Papier ścierny o różnej gradiacji. Niezbędny przy formowaniu i wykańczaniu korpusów , a także sterów

 

 

 

Klej Poxipol. Dobry do wklejania oczek w korpusy i wypełniania nie równości spowodowanych urazami mechanicznymi. Nie nadaje się do wklejania sterów.

 

 

 

Taśmy służące do podklejania sterów wtedy kiedy są zbyt luźne , nic pomocna przy wybieraniu masy dociążenia , klej SuperGlue do umiejscowienia steru , ścięte i nawiercone nity do malowania oczu , zatyczka do długopisów – jako „coś” do mieszania kleju i spinacz. Mam ich więcej. To materiał awaryjny jak nie posiadam drutu do oczek. Wychodzą z niego świetne oczka , które stosuję do dzisiaj.

 

 

 

Kółeczka łącznikowe

 

 

 

Materiał do własnoręcznego robienia odnóży. Dostępny w Wielkiej Brytanii w sieci sklepów HobbyCraft. Jest trochę twardszy od gumy i miększy od żyłki. Prawie w ogóle bez pamięci. Dobrze podtapia się go zwykłą modelarską lutownicą.

 

 

 

Ołów do dociążania korpusów. Widać , że już mi się kończy i zostały mi tylko śruciny o masie 0.20 gr.

 

 

 

Pisaki. Jeden permanentny do odrysowywania steru od szablonu , drugie olejowe do malowania po pomalowanych już korpusach.Szmatka do czyszczenia okularów służąca mi do polerowania sterów.

 

 

 

Każdy kto brata się robieniem przynęt ma także takie pudło. Są w nim rzeczy jeszcze , a także już obrobione.

 

 

 

 

 

Kawałek drewna ( sosna ) będzie użyty w późniejszym terminie do pokazania jak obrabiam to drewno do pozycji wyjściowej jaki jest korpus.Zagruntowane już korpusy. I przygotowane korpusy do gruntowania.

 

 

 

Kotwiczki różnych rozmiarów

 

 

 

Szablony sterów wykonane z blachy między 0.6 – 1.0 mm

 

 

 

 

 

Nie dokończone jeszcze imitacje owadów. U niektórych wystarczy wkleić odnóża i skrzydła.

To moje podstawowe wyposażenie. Zabrakło jeszcze ostrza do cięcia stali typu brzeszczot , który leży w skrzynce w pracy. Nim jeszcze do nie dawna wycinałem te rowki , wcięcia na korpusach. Było topornie i czasochłonnie , ale każdemu polecam takie właśnie początki , bo człowiek nauczy się dzięki temu wiele. A mianowicie budowy drewna różnej maści. Będzie wiedział jak ciąć , żeby ostrze się nie obsuwało , żeby drewno się nie kruszyło co ma czasami miejsce. Takie manualne umiejętności doskonale potem współdziałają ze sprzętem elektrycznym , bo działanie jest praktycznie takie samo , tylko wszystko potem szybciej i skuteczniej przychodzi.Do nie dawna był brzeszczot. Teraz jest to.

 

 

Dremel z serii 300

 

Dremel w wersji 300 wystarczy by nacieszyć się robieniem owadów , a i czasami może pomóc w domu podczas drobnych napraw. Nawet nóż naostrzymy jak się stępi na struganiu korpusów z lipy. Motor 125W , regulowane obroty między 10.000-33.000 na minutę bardzo poprawiają komfort pracy.

 

 

Widok na tabliczkę znamionową

 

Do tego urządzenia dostępne są przeróżne tarczki do cięcia , kamienie do szlifowania , wiertła. Maksymalne jakie można użyć tutaj to średnica 3.2 mm.

 

 

Zestaw narzędzi użyty podczas tego artykułu

Jednym słowem można wyszlifować to co się zechce. Tylko wymagana jest wyobraźnia , która czasami mnie zawodzi.Zapoznaliście się już z moim zestawem. Nie ma więc jak widać czegoś co nikt nie ma. Powiem , że są na pewno osoby , które stosują coś znacznie udoskonalonego. Ale to już trzeba było by zapytać ich o zdanie.Bierzmy się do pracy!

Za przyszły korpus może posłużyć nam ten kawałek drewna z sosny.

 

 

 

 

Uwaga! Prezentowany w artykule korpus wykonany z tego drzewa to tylko materiał poglądowy-przeznaczony tylko i wyłącznie w tym materiale! Nie będzie użyty w celach wędkarskich po ukończeniu. Podczas wykonywanie przynęt z drewna słoje powinny być ułożone wzdłużnie, a nie poprzecznie jak na zdjęciach. Zabezpiecza to wtedy przynętę przed złamaniem lub rozerwaniem.

 

 

 

Lepsza była by lipa , ale będę robił z tego. Sosna jest ogólnie ciężka w obróbce domowej. Podczas strugania nożem łamie się , kruszy. Zatem używam szlifierki do wygładzania , polerowania stali. Dostępna w moim zakładzie pracy , więc nie mam problemu , by dziennie kilka przygotować.Obrobiony kawałek sosny wygląda tak.

 

 

 

Ma około 50 mm , ale w późniejszym terminie trochę straci na długości poprzez szlifowanie , cięcie i formowanie kształu.Można oczywiście wyszlifować go na inny kształt , ale ja zdecydowałem się na przekrój zbliżony kołowego.

 

 

 

Poniżej przygotowane korpusy wykonane z lipy z już nawierconymi otworami na obciążenie.

 

 

 

 

 

Zacznijmy więc pracę przy wycinaniu „frezów”. Często jednak obserwuje się u innych producentów , że takie ozdabianie nie jest w ogóle potrzebne i nie wpływa na skuteczność połowu. Takie nacięcia można doskonale malować flamastrami olejowymi , które nie reagują z lakierami. Można malować wcięcia o szerokości 0.4-1.0 mm i też wygląda to ok.Jednak mi było to za mało i kontynuuję temat wycinając linie w korpusie.Można użyć ostrza do cięcia metalu typu brzeszczot o szerokości około 0.6 mm lub „dremelka” i odpowiedniej tarczki zależnie od wielkości imitacji.Zacznijmy od wycinania głowy. Od tego praktycznie zawsze zaczynam.

 

 

Odcinanie głowy

 

 

 

Mam dzięki temu wszystko poukładane i nie krzątam się z robotą. Muszę przypomnieć , że nie maluje wzoru pisakiem. Cały zarys owada mam w głowie i powstaje na „żywo” podczas wycinania.Po wycięciu głowy. Wycinam skrzydła i środkową linię oddzielającą lewe skrzydło od prawej. Tutaj muszę wspomnieć , że ten owad to typowy klasyk i można ciąć na różne sposoby. Można ogon wciąć na kształt trójkąta , a grzbiet na kształt kila . wychodzi wtedy ciekawa kompozycja. Każdy owad może być zgoła odmienny.

 

 

Tworzenie skrzydeł i linii środkowej na grzbiecie

 

Mam taką zasadę , że kilkanaście sztuk robię jako jedna praca , potem zmieniam ją na inną i robię inne owady przypominające np. osę. Teraz jest kolej na owady przypominające żuki , chrząszcze.Kolejne wcięcia gotowe.Podczas wycinania staram się to robić powoli i dokładnie na najwyższych obrotach dremelka. Pozwala mi to nieco przypalić drewno i daje ciekawy efekt. Przy brzeszczocie , dłucie nie ma tego efektu rzecz jasna.Zabierzmy się za brzuch , który jest jedną z najważniejszych miejsc w korpusie. Kle podpływając pod przynętę widzi właśnie to miejsce.Kolejne wcięcia wycinam poprzecznie do wzdłużnej linii na grzbiecie. Zostawiam między nimi miejsce na otwory na obciążenie.

 

 

 

 

Linie na brzuchu

 

Widać na zdjęciach makro , że te linie są nie równe. Wyrównam je w późniejszej fazie produkcji papierem ściernym.Czas na boki.Można rzecz jasna zostawić je tak jak są , ale urozmaicam je modnymi odkoszami.

 

 

Urozmaicenie

 

Odkosy wyciąłem przy zastosowaniu innej tarczki tnącej. Główne linie tnę grubszą , a szczegóły zawsze cieńszą.Każdy owad może , ale nie musi mieć oczu.Mój będzie miał. Do tego celu przykręcam kamień trący do głowicy i wycieram oczy. Można to robić na samym początku , a także po skończeniu przynęty.W tym przypadku wycieram go bardzo powoli , by przypalić drewno.

 

 

 

 

Widok z boku

 

Ujęcie na brzuch przed finałowym obrabianiem ukończonego korpusu papierem ściernym w celu wygładzania powierzchni i usunięcia nie równości

Praktycznie pierwsza część roboty jest już za nami. Z kawałka sosnowego klocka wszlifowaliśmy kształt korpusu owada , który z pomocą dremelka nabrał ogólnego zarysu. Praca z brzeszczotem praktycznie wygląda tak samo tylko z tym ,  że ręcznie to wycinam około pół godziny. Sosna jest dużo gorszym i trudniejszym drewnem do ręcznej obróbki niż lipa. Wyciąć frezy dla dremelka przy ty korpusie to 3-4 minuty.Korpus jest więc skończony.Jeszcze tylko poprawki za pomocą papieru ściernego i można go zabezpieczyć przed wodą.

 

 

Owad przygotowany do impregnacji

 

 

 

Owady równolegle wykonywane z przedstawianym wcześnie korpusem. Gotowe do dalszej produkcji


Przemek Szymański

 
Lure Factory 2012...
Reklama

Społeczność

Rejestracja
Forum
Facebook

Działy tematyczne portalu

Filmy
Poradnik
Publicystyka
Relacje
Sprzęt
Warsztaty

Aktualnie on-Line

Naszą witrynę przegląda teraz 33 gości i 8 użytkownik 
  • mirek
  • nito82
  • lukaf
  • Majki
  • jigger
  • suhhar
  • RafiWRO
  • Patryk Chudzik

Redakcja - Przemek Szymański, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale
Współpracownicy - Maciej Wieczorek, Piotr Flor, Paweł Brzuskiewicz, Rafał Kubicki, Remigiusz Kopiej, Kamil Rudnik, Dominik Kubisz, Mirek Świerkot, Darek Mrongas, Rafał Przybyła, Robert Szczepański, Sebastian Zdrojewski, Marcin Janaszkiewicz, Radosław Duszyński, Tomasz Cegiełka, Andrzej Walas i Jacek Grzeszczyk
Korekta tekstu - Arkadiusz Kubale (od 16.10.2011)
Moderatorzy forum - Rafał Przybyła, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale, Przemek Szymański i Tomasz Palacz.
"Nakład" - www.naklenie.pl czyta miesięcznie średnio 28 000 osób (dane home.pl na maj 2012).
Copyring@2007-2012 www.naklenie.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Materiały opublikowane w tym serwisie chronione są prawem autorskim.
Wykorzystywanie ich w całości lub w części, bez wiedzy i zgody redakcji, jest zabronione.
Realizacja pomysłu projektu:Websites Watford.
Szablon graficzny: templatka.pl
Portal istnieje od 01 lipca 2007 roku.




naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl