Start Lurebuilding Woblery w Domowym Warsztacie cz.3

Główne menu

Relacje

Sprzęt

Portal

Menu Użytkownika

Reklama

Sponsor Lure Factory 2012
Złota Rybka
Reklama
Reklama
Sponsor...
Reklama
...Lure Factory 2012
Woblery w Domowym Warsztacie cz.3 PDF Drukuj Email
Lurebuilding
Wpisany przez Paweł Brzuskiewicz   
czwartek, 31 grudnia 2009 00:00

W tej części chciałbym Wam pokazać co dalej czynić z naszymi wyszlifowanymi korpusami aby powoli zamieniły się w woblerka , który miejmy nadzieję będzie naszą niezawodną przynętą na różne drapieżniki. Przejdźmy zatem do rzeczy.Po wyszlifowaniu korpusu musimy wywiercić otwory w które wkleimy skręcone z drutu oczka do których przyczepione będą za pomocą kółeczek łącznikowych kotwiczki i do przedniego podczepimy agrafkę .Oczywiście nie upieram się , że właśnie w taki sposób należy wykonywać woblerki , niektórzy zamiast skręcanych oczek stosują pełny stelaż . Jak już wcześniej pisałem , to jest metoda którą ja wybrałem z różnych względów a przede wszystkim dlatego aby znacznie uprościć sobie pracę .
Pod jakim kątem wiercić otwory pokazuje rysunek który widzimy poniżej .

 

 

 

 

 

No i oczywiście jeszcze trzy fotki wykonane bezpośrednio w trakcie wiercenia otworów w korpusie .

 

 

 

 

 

 

 

Po wywierceniu otworów przystępujemy do czynności które mają na celu zaimpregnowanie lub inaczej nazywając , zabezpieczenie korpusu przed nasiąkaniem wodą i to zarówno na powierzchni zewnętrznej jak i w zagłębieniach takich jak nacięcie na ster czy właśnie te wywiercone otwory a w szczególności przedni na nosie woblerka . Gdyby te miejsca były słabo zabezpieczone przed nasiąkaniem wodą to nasz woblerek szybko wchłonął by wilgoć z wody i popękałby a w konsekwencji uległby całkowitemu zniszczeniu . Ja kąpiel impregnującą wykonuję w caponie . Robię to w następujący sposób , że w otwór wywiercony w tylnej części woblerka wkładam drut który jest tak wygięty aby służył nam za wieszak gdy odwiesimy naszego woblerka po zaimpregnowaniu do wyschnięcia .

 

Nawiercanie otworów pod oczka.

 

 

 

Następnie korpus wolerka zamaczam czy może raczej zanurzam razem z częścią drutu w Caponie minimum na kilkanaście minut ale nawet na godzinę . Przez ten czas drewno głęboko wchłonie Capon w strukturę drewna czyniąc je wodoodporne . Czynność ta spowoduje też , że nasz woblerek zostanie wstępnie dociążony co dodatkowo wpłynie na jego lotność .

 

 

 

 

 

Po wyschnięciu warstwy Caponu delikatnie szlifujemy nasz korpus papierem ściernym ponieważ podnoszą się wszelkie luźne drobiny drewna i zasychając czynią powierzchnię korpusu szorstką . Po wyszlifowaniu wklejamy nasze skręcone z drutu oczka w korpus woblera .
Zapewne teraz nasunie się pytanie jak skręcić takie oczka z drutu ?
Przede wszystkim najpierw musimy zaopatrzyć się w odpowiedni drut z którego je zrobimy . Ja kiedyś kupiłem sobie troszkę większą szpulę drutu chromowo niklowego o średnicy 0,8 milimetra . Jest to drut wykorzystywany do automatów spawalniczych . Mniejsze ilości takiego drutu możemy kupić na znanych nam portalach aukcyjnych . Jeśli dopiero zaczynamy przygodę z własnymi woblerkami to możemy w markecie na stoisku spawalniczym zaopatrzyć się w drut o takiej średnicy który jest tam sprzedawany na szpulkach 1 kilogramowych za około 20 złotych .

 

 

 

 

 

Ten drut o którym teraz piszę ma kolor miedziany na zdjęciach z prawej strony . Wprawdzie jest on rdzewiejący ale zanim przerdzewieje to nasz woblerek dawno podzieli los Tytanika . Polecam ten właśnie drut aby zminimalizować koszty zakupu materiałów a jednocześnie mieć pod dostatkiem drutu na eksperymentowanie przy skręcaniu oczek jak i potem przy konstruowaniu woblerków . Gdy już opanujemy sztukę tworzenia tych przynęt to przyjdzie czas na zakup droższego nierdzewnego drutu na zdjęciach z lewej .

Do skręcania oczek z drutu musimy przygotować sobie pewnego rodzaju przyrząd który w połączeniu z wiertarką znacznie nam ułatwi ich skręcanie . Przyrządzik ten widzimy na zdjęciu poniżej .

 

 

 

Musimy pamiętać aby przyrządzik ten wygiąć symetrycznie , aby po zamontowaniu w borkopie wiertarki , po uruchomieniu jej kręcił się osiowo i nie bił na boki .

 

 

 

Jeszcze jedna informacja ! Do skręcania oczek najlepiej używać wiertarki która ma regulację obrotów albo wkrętarki , ponieważ nie można skręcać ich na zbyt dużych - szybkich obrotach .

 

 

 

Jak skręcić takie oczko ? Najpierw musimy przygotować sobie odpowiednią ilość drucików , wygiętych w podkówkę albo inaczej mówiąc w kształcie litery U .

 

 

 

Ja zawsze przygotowuję sobie większą ilość takich podkówek o różnych długościach ramion aby po skręceniu ich , mieć spory zapas gotowych oczek z różnej długości skrętem nazwijmy go gwintem , który później wklejamy w korpus woblerka . Jeśli taki gwint jest za długi , zawsze możemy go przyciąć kleszczykami .
Na zdjęciach poniżej widać poszczególne etapy skręcania takiego oczka z drutu .

 

 

 

Po uruchomieniu wiertarki na wolnych obrotach drut zaczyna się skręcać i powstaje imitacja gwintu .

 

 

 

Tak wygląda gotowe , skręcone oczko . W późniejszej fazie odetniemy pozostałości nie skręconego drutu lub przytniemy skręt - gwint do odpowiedniej długości .

 

 

 

Skręcanie oczek.



Mamy już przygotowane , poskręcane oczka a zatem możemy przystąpić do wklejenia ich w korpus woblerka . Do tego celu potrzebne nam będą kleszczyki , strzykawka z igłą , papierowe ręczniczki i odpowiedni klej .
Na temat klejów nie będę się zbytnio wypowiadał bo są różne szkoły i różne zdania . Oczywiście nie każdy klej można do otworu podać strzykawką bez jej zniszczenia dlatego ja stosuję klej stolarski taki biały jak wikolowy z tym że na opakowaniu pisze wodoodporny . Ja akurat ze względu na łatwość dostępu kupuję klej firmy Pattex który kupuję w najbliższym markecie za około 12 zł za pojemniczek 250 mililitrowy .

 

 

 

Według mojego doświadczenia klej ten ma odpowiednią wytrzymałość do zamocowania skrętu drucianego w korpusie wobka . Zasadą jest to aby klej złapał się drewna a po zaschnięciu pozostały nadmiar który jest wewnątrz otworu między ścianką drewna a gwintem z drutu tworzy odwrotność tego gwintu . Żeby wyrwać takie oczko z owego klejowego gwintu , musieli byśmy najpierw wykręcić część gwintu drucianego przy pomocy kleszczy . Ryba nie jest w stanie tego zrobić ze względu na to , że nasz wobler połączony jest z linką która przejmuje wszelkie siły skręcające lub rozkręcające .
Poniżej na zdjęciu widzimy wszystko co jest niezbędne do wklejania oczek z drutu , czyli tak jak pisałem wcześniej : kleszczyki i obcinaczki , klej , strzykawka , zapas poskręcanych oczek , no i oczywiście korpus lub korpusy naszych woblerków . Niezbędne będą też papierowe ręczniczki do usuwania nadmiaru kleju .

 

 

 

Zatem czynność wklejania oczek rozpoczynamy od napełnienia strzykawki klejem . Po napełnieniu czyścimy ją z kleju który jest na niej po zanurzeniu w pojemniku z klejem , czyścimy ją papierowym ręcznikiem i zakładamy igłę .
Teraz powinniśmy sprawdzić jak długie powinny być skręty czy też inaczej nazywając gwinty oczek które wkleimy w dany korpus . Robimy to w następujący sposób :

  • Do wywierconego otworu w korpusie woblerka wkładamy igłę strzykawki aż wyczujemy opór . Następnie tak jak widać na zdjęciu na krawędzi otworu przystawiamy paznokieć do igły .

 

 

  • Następnie , wyciągamy igłę z wywierconego otworu cały czas trzymając palec na igle .

 

 

 

  • Teraz bierzemy skręcone z drutu oczko i przykładamy do igły która dokładnie pokaże nam w którym miejscu musimy obciąć skręt drutu aby nie był za długi ale też żeby nie był i niepotrzebnie za krótki .

 

 

 

W ten sam sposób odmierzamy wszystkie trzy oczka które wkleimy do korpusu lub dowolną ich ilość , oczywiście uzależnioną od ilości korpusów które w danej chwili mamy przygotowane .
Przy pomocy tej strzykawki z igłą napełniamy wywiercone otwory w korpusie naszego woblerka klejem po same brzegi aż wykipi . Najlepiej zrobić to w taki sposób iż po włożeniu igły do końca otworu , naciskamy na tłoczek strzykawki i powolutku wyciągając igłę czekamy aby klej pojawiał się u wylotu otworu . W ten sposób klej będzie wychodził z otworu aż do całkowitego wyjęcia igły a my będziemy mieli 100% pewność , że otwór jest dokładnie wypełniony klejem . Tak samo napełniamy klejem pozostałe 2 otwory a nadmiar kleju który wyciśniemy z otworów , wycieramy papierowym ręcznikiem .

 

 

 

 

 

Po napełnieniu klejem wszystkich wywierconych otworów przystępujemy do wkręcania naszych oczek , najpierw palcami a pochwali gdy powstanie dosyć spory opór , przy pomocy kleszczy .

 

 

 

Dlaczego piszę o kleszczach ? Ponieważ jeśli cały wkręt naszego oczka lekko wkręcamy palcami to znaczy , że źle dobraliśmy średnicę wiertła do wiercenia otworów . Średnica wiertła powinna zawsze być około 0,1 do 0,2 milimetra mniejsza niż podwójna średnica drutu . A zatem gdy mamy drut o średnicy 0,8 mm to wiertło nie powinno przekraczać średnicy 1,5 mm . Najlepiej dopasować wiertło na drodze eksperymentu bo numeracja producenta nie zawsze może być dokładna .
Po całkowitym wkręceniu gwintu naszego oczka , kej powinien się wycisnąć tak jak to widzimy na kolejnym zdjęciu . Jeśli nadmiar kleju nie wyszedł tak jak widać na zdjęciu to lepiej wykręcić oczko i ponownie otwór napełnić klejem .

 

 

 

Tak samo powinno się dziać przy wkręcaniu każdego kolejnego oczka . Nadmiar kleju który wycisnął się z otworu oczywiście usuwamy przy pomocy papierowego ręcznika .

 

 

 

Po wklejeniu środkowego czy nazwijmy je brzusznego oczka powinniśmy je skorygować tak jak to widać na zdjęciu , bo wiercąc ten otwór nie zawsze wywiercimy go prostopadle do osi poprzecznej  poziomej , czy prostopadle do nacięcia na ster . Środkowe oczko łapiemy kleszczykami i patrząc na korpus od przodu ustawiamy wyginamy je tak aby było osadzone prostopadle do linii wycięcia .

 

 

 

Po wklejeniu wszystkich oczek mamy już gotowy korpus , przygotowany do czynności malarskich , związanych z jego upiększeniem lub nadaniem barw imitujących rybkę .

 

 

 

Pamiętajmy jednak aby teraz pozostawić korpus najlepiej na minimum kilka godzin aby klej przynajmniej powierzchniowo związał i uległ utwardzeniu . Klej pozostały w strzykawce z powrotem wyciskamy do jego pojemnika a strzykawkę z igłą myjemy w czystej wodzie poprzez nabieranie i wyciskanie wody .

W kolejnej części tego artykułu który niebawem się ukaże , postaram się pokazać jak nakładać poszczególne powłoki malarskie lakiernicze , aby nasz woblerek miał taki wygląd który spodoba się nie tylko rybkom ale i wędkarzom .

 

Paweł Brzuskiewicz

 

Społeczność

Rejestracja
Forum
Facebook

Działy tematyczne portalu

Filmy
Poradnik
Publicystyka
Relacje
Sprzęt
Warsztaty

Aktualnie on-Line

Naszą witrynę przegląda teraz 38 gości i 1 użytkownik 
  • Konrad P

Redakcja - Przemek Szymański, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale
Współpracownicy - Maciej Wieczorek, Piotr Flor, Paweł Brzuskiewicz, Rafał Kubicki, Remigiusz Kopiej, Kamil Rudnik, Dominik Kubisz, Mirek Świerkot, Darek Mrongas, Rafał Przybyła, Robert Szczepański, Sebastian Zdrojewski, Marcin Janaszkiewicz, Radosław Duszyński, Tomasz Cegiełka, Andrzej Walas i Jacek Grzeszczyk
Korekta tekstu - Arkadiusz Kubale (od 16.10.2011)
Moderatorzy forum - Rafał Przybyła, Lesław Ruszała, Arkadiusz Kubale, Przemek Szymański i Tomasz Palacz.
"Nakład" - www.naklenie.pl czyta miesięcznie średnio 28 000 osób (dane home.pl na luty 2012). Internauci generują w miesiącu ponad 3 000 000 wywołań portalu.
Copyring@2007-2012 www.naklenie.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Materiały opublikowane w tym serwisie chronione są prawem autorskim.
Wykorzystywanie ich w całości lub w części, bez wiedzy i zgody redakcji, jest zabronione.
Realizacja pomysłu projektu:Websites Watford.
Szablon graficzny: templatka.pl
Portal istnieje od 01 lipca 2007 roku.




naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl naklenie.pl