|
Długo zastanawiałem się jak i co napisać w tym artykule aby nikt nie odniósł mylnego wrażenia , że chcę się tu wymądrzać albo pouczać innych jak należy wykonać wabika jakim jest wobler.
Celem mojego opisu jest raczej chęć udzielenia pomocy i podzielenia się zdobytym dotąd doświadczeniem z osobami które dopiero zaczynają przygodę z tworzeniem własnych konstrukcji woblerków .Woblerek którego będę opisywał jest wyłącznie moją konstrukcją , wypadkową prób , błędów i przemyśleń , co zaowocowało przynętą na która złapałem już sporo niezłych rybek .Zanim dopracowałem taki sposób wytwarzania wabika zepsułem naprawdę wiele klocków drewna , wyrzuciłem tez co najmniej kilkaset woblerków które nie spełniały moich oczekiwań . Często zniechęcałem się bo tak naprawdę nikt za bardzo nie chciał mi podpowiedzieć albo zdradzić swoich tak zwanych sposobów . Jednak upór w dążeniu do celu , który jest jedną z moich niekoniecznie najlepszych cech spowodował , że dzisiaj potrafię sprawnie i z niekłamaną satysfakcją robić te przynęty . A zatem zapraszam do zapoznania się z materiałem .
Opis wykonania własnego woblerka rozpocznę od materiałów z których wykonamy nasze killerki . Często czytam pytania młodych ludzi - z czego wykonać woblerka . Niektórzy odpowiadają z balsy , z pianki jeszcze inni polecają lipę . Tak , wszystkie te materiały doskonale nadają się na woblerki, ale ja chciałbym abyśmy nie mieli oporów do użycia praktycznie każdego rodzaju drewna . Podstawą jest to aby było suche . Oczywiście jeśli będziemy mieli dostęp do drewna pochodzącego z drzew liściastych to będzie znacznie lepiej , ponieważ drewno drzew iglastych ma na przemian słoje miękkie i twardsze żywiczne co utrudnia trochę obróbkę . Także podczas wiercenia czasami dochodzi do ześlizgiwania wiertła po tych twardszych słojach . Pamiętam jak zaczynałem robić moje pierwsze woblerki to materiał pozyskałem z sosnowego kija od szczotki . Ster zrobiłem z kawałka blaszki aluminiowej a malowanie wobka zrobiłem poprzez zanurzenie go w żółtej olejnicy ftalowej . To był przełom , do dzisiaj pamiętam minę mojego brata gdy założyłem go do mojego spiningu . Śmiał się ze mnie i mówił co ja chcę zrobić z tym patykiem ? Oj żebyście widzieli jego zdziwienie gdy z czubka główki z warkocza poza nią wyciągnąłem szczupaczka takiego ponad 2 kilo i to bodajże w 3 rzucie . Przestał w tym dniu komentować moje patyki . Potem jeszcze przez kilka lat sceptycznie podchodził do tej przynęty ale dzisiaj ciągle dopytuje się czy mam coś nowego dla niego . Zaznaczę , że ja moje woblerki obrabiam , czyli wyszlifowuję szlifierką kontową i dlatego materiał nie stanowi żadnego problemu . Jeśli nie macie takiej szlifiereczki to oczywiście idealnym materiałem na wobki będzie lipa bo można ją obrabiać w miarę ostrym nożem . Teraz mam w garażu kilka deseczek olchowych i topolowych i właśnie z nich robię te przynęty .

Kolejny materiał jaki będzie nam potrzebny to drut na oczka pod kotwiczki i agrafkę . Będzie to drut najlepiej nierdzewny o średnicy 0,8 albo 0,6 mm.Na znanym nam portalu aukcyjnym możemy kupić taki drut albo na początek możemy udać się do jakiegoś marketu i tam na stoisku z materiałami spawalniczymi zakupimy za 20 zł kilogramową szpulkę drutu spawalniczego . Wprawdzie ten drut rdzewieje ale zanim nam przerdzewieje to dawno wobek będzie już pływał w odmętach wody. Na początek nie szukajmy najlepszych materiałów a raczej skupmy się na tym aby nauczyć się poprawnie wykonywać korpusy itd. Mamy drewno , mamy drut to teraz będzie potrzebny jakiś klej do wklejenia oczek z drutu . Ja osobiście używam wodoodpornego kleju do drewna firmy Pattex . Ten klej jest wystarczająco mocnym klejem aby nam przytrzymać skręcony drut w wywierconym otworze ale ma tą przewagę , że do otworu podaję go strzykawką z igłą. Po całej operacji zarówno strzykawkę jak i igłę można umyć wodą . Do wklejania sterów zakupimy dwuskładnikowy klej epoksydowy taki jak Distal czy Technicoll . Na stery w markecie możemy zakupić plexi o grubości około 1,5 mm . Najlepszym materiałem chyba jest poliwęglan ale czasami trudniej go zakupić. Poliwęglan możemy kupić w grubościach 1 mm i cieńszych i ma wystarczającą wytrzymałość a do tego możemy go wyginać kleszczami na zimno . Farby jakie będą nam potrzebne na początek to do wstępnej impregnacji drewna i jakaś biała którą zastosujemy na podkład . Ja stosuję białą nitro ale może być też jakaś akrylowa , taka do malowania okien i drzwi . Do tego chociaż jeden spray aby malować nim grzbiet wobka . Na początek najlepiej kupmy grafitowy metalik . Oczywiście jeśli nie mamy za dużo kaski to możemy nadawać kolorki również za pomocą lakierów do paznokci które możemy nabyć za około 2 złote za sztukę . Lakier bezbarwny , na początek też polecam nitro a to z tego względu , że część tego lakieru możemy wykorzystać do zrobienia własnych kolorków farb przez dodanie jakiegoś pigmentu . Tak powstałą farbę trzeba przed malowaniem zawsze trochę wymieszać bo pigment trochę osiada . Nie przejmujmy się , że mamy lakier nitro , że jest miękki , że szczupak zostawi na takim lakierze ślady zębów . My dopiero uczymy się robić woblerki a gdy się nauczymy , to wtey przyjdzie czas na lepsze lakiery . Pamiętajmy raczej o tym aby po nadaniu naszemu wobkowi kolorków zamoczyć go minimum 2 razy w tym lakierze . To na razie tyle w pierwszej części dotyczącej materiałów na woblerki domowej produkcji .
Paweł Brzuskiewicz
|