| Jaki Wybrać Spinning-Mniejsze Rzeki |
|
|
|
| Wpisany przez Przemek Szymański | |||
| poniedziałek, 14 września 2009 00:00 | |||
|
Zdjęcie pierwsze. Rzeka. Większość miejscówek znajduje się na drugim brzegu. Są to zwaliska i jak na zdjęciu widać nisko położone konary drzew. Mój brzeg jest dobrze dostępny, ale jest silnie zarośnięty.W myśl zasady, że kij dobiera się także i do rodzaju wody kij w takim miejscu powinien być nie co dłuższy. Moje warunki brzegowe są dobre , nie muszę wchodzić do wody nade mną są konary drzew, ale kijem 2.70 m dam sobie radę podczas lądowania ryby.Dłuższy kij ma ta zaletę , że wchodząc metr, dwa do wody mogę wcisnąć kij na granicy zwisających konarów i podać kleniowi atrakcyjnie przynętę.Wybrałbym mocniejszy kij o c.w. między max. 20-35 gr. ( do 1 – 1 1/4 oz ), gdyż ta rzeka niesie mocniejszy nurt, a zaczepy są upierdliwe.
Dużo gorsze warunki na łowiskach pokazanych na zdjęciach powyżej. Ryba siedzi w głębszym brzegu , a jeśli takowego nie ma to trzyma się zwalisk.Nade mną są nisko zwisające gałęzie , więc dłuższym kijem niż 2.40 m. nie mam co tam szukać kleni. Po pierwsze nie dam rady go podciągnąć pod nogi , bo stroma skarpa ogranicza mi odejście od miejscówki , a do wody zejść jest ryzykownie , bo zewnętrzny łuk rzeki niesie mocną wodą , która wymywa za głęboką jak dla mnie wodę. W sumie nie ma sensu schodzić do wody , bo ryba jest do 1-2 metrów od brzegu.Używam tutaj krótkiego 2.10 kija o c.w 5-20 gr. do tego plecionka , bo w przypadku monofilu straty były by oszałamiające!Dzięki krótkiemu kijowi mamy możliwość operowania kijem w wygodnej dla Nas pozycji , a ryba będzie holowana dużo szybciej , co pozwoli jej szybciej dojść do siebie po zakończonym holu.
Lubię takie rzeki. Woda jest prawie krystaliczna i mimo ciemniejszego dna wyjścia ryb widać jak na dłoni.Kij ma tutaj duże wymagania. Musi być mocne i dłuższe.Prawie w ogóle nie ma drzew w okolicy , a jeśli są to nie przeszkadzają w łowieniu i lądowaniu ryb. Brzeg jest mniej dostępny co zwiększa wymagania kija.W takiej rzece mam swojego ulubieńca. Jest nim Lamiglas Cascade Pro XT o długości 8’6” ( 2.60 m.) c.w. ½ - 1 ½ oz ( do 42 gr. ).
Lamiglas Cascade Pro XT
Bardzo mocny kij o szczytowej akcji , ale daje mi możliwość ostrego holu dużego klenia w sytuacjach awaryjnych , kiedy nie mam jak się ruszyć , a kleń spłynął gdzieś i trzeba go siłą podciągnąć.Przy takim ekstremalnym kleniowym łowieniu często używam plecionki. Jest trochę twardo na tym blanku , ale ryzyk-fizyk. Czasami warto naciągać zasady…
Szersza rzeka. Głębsze koryto , przy brzegu liczne głazy , opaski , zwaliska. Brzeg dobrze dostępny , ryba widoczna jest w wielu miejscach. Przy brzegu i kilka metrów od niego.Tutaj mogę sięgnąć po kij z przedziału 2.40 – 3.00 m. c.w max. 15 – 20 gr. Najlepiej o akcji moderate. Tutaj można pobawić się łowieniem. Wypróbować nowe przynęty powierzchniowe. Taki kij będzie pomocny. I ułatwi łowienie na odległość.
Fajne łowisko. Jedno z moich ulubionych. Nisko położone nad brzegiem i wodą konary drzew , pode mną rynna , dużo roślinności zanurzonej. Do tego krystalicznie czysta woda i dużo owadów. Czego można chcieć więcej??Tylko dorodnych kleni! I one są , ale pod brzegiem i są bardzo wybredne. Kij dostosowuję bardzo starannie. Zależnie od łowiska mierzy między 2.10 a 2.60 m. Miękki parabolik lub akcja moderate będą bezpiecznikiem przy braniu ryby pod samą szczytówką , na krótkim dyszlu. Zazwyczaj łowi się jedną rybę. Nie możliwością jest wyholować klenia w takich warunkach w sposób bezwonny dla rybich uszu. To nie Wiślana ostroga… A więc widać, że nie jest tak łatwo dobrać odpowiedni kij do różnych typów rzek. Mnogość miejscówek sprawia, że jest gdzie chodzić , a za tym idzie dobrze dobrany zestaw, który pomaga łowić skutecznie w różnych warunkach. Najczęściej noszę ze sobą dwa kije, ale często jednym łowię. Często jednak to nie jest to i brakuje mi drugiego zestawu. Wielu rzeczy się nie przeskoczy. Życzę dużo dobrych przemyśleń nad wodą…
Przemek Szymański
|






W poprzednim artykule omówiłem podstawowe aspekty doboru długiego wędziska podczas połowu kleni na dużej rzece.Mimo upływu sezonów nic się nie zmieniło w moim toku myślenia, jeśli chodzi o dużą rzekę.Teraz czas pomówić o mniejszych rzekach.
Nie jest to temat łatwy, a powiem więcej , że to temat encyklopedia. Dobór kija na mniejsze wody to wg mnie podstawa sukcesu podczas połowu. Żeby jednoznacznie uzmysłowić sobie skalę problemu przedstawię poniżej kilka zdjęć miejscówek.














