| Shimano Nexave 2500 FB |
|
|
|
| Wpisany przez Przemek Szymański | |
| poniedziałek, 02 sierpnia 2010 22:22 | |
|
Ogólny widok na kołowrotek
Młynek wygląda przyzwoicie. Nie ma żadnych nie równości związanych ze źle położoną powłoką. Wszystko jest zrobione estetycznie i jak na kołowrotek za tą cenę jestem mile zaskoczony.
Schemat budowy Nexave i wykaz jego podzespołów
Parametry kołowrotka
Widok od przodu
Nexave zaopatrzone jest w kilka nie zawodnych systemów Shimano.Choćby pływający wałek – Floating Shaft II. Kluczowym obszarem tarcia w większości stałych rolek, gdzie jest wał napędowy spełnia właśnie wałek.Projektanci Shimano pokonali ten problem poprzez zmniejszenie powierzchni kontaktu materiałów. System zawiera łożyska po obu stronach wału. Uzyskana konstrukcja pozostawia wał w jakby pływającej pozycji, znacznie poprawia skuteczność i trwałość.
Produkt wyprodukowano w Malezji
Nie martwię się, że Nexave to produkt z Azji. Wiele się słyszało o azjatyckich produkcjach jako miały by być wybaczeniem, podróbą prawdziwej technologii Shimano. Jednak z drugiej strony co w dzisiejszych czasach nie jest skażone chęcią szybkiego zarobku lub co bądź zaoszczędzeniem pieniędzy? Myślę, że Nexave mimo, że azjatyckie to opiera się tym stwierdzeniom jako solidny kołowrotek za mniejsze pieniądze.
Widok na spód konstrukcji
Na zdjęciu widzimy napis o posiadaniu przez maszynkę 4 łożysk. Może i wprowadza to posiadacza w błąd, bo faktycznie kołowrotek posiada dwa kulkowe łożyska w systemie pływającego wałka, jedno łożysko na koszu, a czwarte nazwane przez producenta łożyskiem to plastykowa tulejka umiejscowiona w rolce kabłąka.
Korbka kołowrotka
Ładnie wyglądająca korbka, ale dla osoby dorosłej, która mierzy swoje i ma większe dłonie może okazać się zbyt mała. Do tego powierzchnia jest śliska i przy wyprawach na klenie, które potrafią mocno atakować woblery może się okazać, że będziemy ją tracić. Mogę udowodnić to w praktyce. Wcześniej użytkowałem Techniuma FB, który ma większą korbkę wykonaną z gumowego odlewu. Czuję ją świetnie. I tak samo trzyma się dłoni. Tutaj tego nie ma - uchwyt korbki jest mały, plastykowy i przez to śliski. Kilka razy już straciłem ją z dłoni przy gwałtownych braniach dużych kleni.Może to i moja wina, bo powinienem blokować blokadę biegu wstecznego, ale ja wolę mieć pełną swobodę. Tak się już nauczyłem.Tak, więc uchwyt korbki do duży minus. Jednak w tej cenie.Składanie korbki przebiega prawidłowo i można ją schować między stopkę, a kosz. To diametralnie zmniejsza gabaryty maszynki. Wejdzie nawet w większą kieszeń kamizelki.
Trzonek podtrzymujący szpulę
Nie ma tutaj większych luzów jak w produkcjach mniej popularniejszych, które psują efekt pracy i ogólne wrażenie. Na końcu widoczne podkładki regulujące ustawienie wysokości szpuli. Szkoda, że nie ma zapasowych – tak na wszelki wypadek.
Widok na szpulę
Ujęcie z boku
Widoczny mechanizm przedniego hamulca
Dół szpuli
Szpula kołowrotka, a zwłaszcza hamulec i jakość nawijania najbardziej mnie interesuje w tym modelu. Miałem duże obawy, czy w tej cenie dostanę kołowrotek, który spełni moje wymagania. Nie zawiodłem się, bo w tym sezonie miałem sposobność testować hamulec Nexave podczas walki z pięknymi kleniami.Nie było zacięć podczas oddawania linki. Hamulec chodzi płynnie i równo oddaje plecionkę bądź żyłkę.
Nawinięta na szpulę żyłka o średnicy 0.14 mm.
Shimano Nexave 2500 FB
Nie mam żadnych obiekcji, jeśli chodzi o sposób nawijania linki na szpulę kołowrotka. Widać to na zdjęciach powyżej. Prezentowana żyłka ma średnicę 0.14 mm., a nawinięta jest od spodu po samą krawędź.
Nie mam dosłownie żadnych uwag jeśli chodzi o pracę mechanizmu. Wiadomo, że kołowrotek tej klasy to nie to co Technium, Stradic i nie należy wymagać wiele, ale nie zawiodłem się mimo, szczerego nie zadowolenia po rozpakowaniu. Jednak uświadomiłem sobie, że kupiłem maszynkę za równowartość 150 pln. Mimo matowego aluminium z którego odlewana jest szpula, który do tej pory nie przypadł mi do gustu, mimo za śliskiego uchwytu korbki łowię nim z przyjemnością i markuję odjazdy grubych kleni co ma duże znaczenie. Na Nexave się jeszcze nie zawiodłem i pod taką właśnie ceną kryje się solidność. Ja ogólnie wolę solidność ubraną w dresy niż beznadzieję przyodzianą w garnitur.
Przemek Szymański
|
|
| Poprawiony: środa, 04 maja 2011 21:18 |






Już wcześniej słyszałem o Nexave FB jako odpowiednik tańszego kołowrotka, ale wykonanego z pasją, która bez obłudy wytrzyma kilka lat spinningowania. Miałem w planach kupno droższego modelu – Stradic, Twin Power z fabryk w Japonii lub USA, ale jak to w życiu bywa wydatki weryfikują wszystko.
Przemogłem się wreszcie i zimą zakupiłem ten model w wielkości 2500.Jestem wymagającym wędkarzem i wybrednym jeśli chodzi o sprzęt. Oczywiście nie wydaję głupio kasy, bo z natury oszczędny jestem. Jednak Nexave zrobił na mnie wrażenie średnie. Rozpakowałem paczkę i przystąpiłem do oględzin jak to zawsze bywa.






















